10:30 17 Listopad 2019
Konferencja prasowa Nocnych Wilków w Rossiya Segodniya

„Nocne Wilki" mają coraz więcej przyjaciół w Europie

© Zdjęcie : Wiktoria Daniłowa
Świat
Krótki link
Autor
Rajd "Nocnych Wilków" (36)
15876
Subskrybuj nas na

O kolejnym rajdzie motocyklowym „Drogi Zwycięstwa - na Berlin 2017" organizatorzy opowiedzieli na konferencji prasowej w siedzibie agencji Ria Novosti.

„Nocne wilki" przygotowują się do III Międzynarodowego Rajdu Motocyklowego „Drogi Zwycięstwa — na Berlin 2017". Aby opowiedzieć o szczegółach nadchodzącej akcji, motocykliści zebrali się w Międzynarodowym Multimedialnym centrum prasowym „Rossiya Segodnya". Na spotkanie z dziennikarzami do Moskwy przyjechali również członkowie klubu z różnych regionów Rosji, a także Niemiec i Bułgarii. Polskę reprezentował w tym gronie Dariusz Kaczmarczyk.

Wywiad z Dariuszem Kaczmarczykiem dla TVN
© Zdjęcie : Wiktoria Daniłowa
Wywiad z Dariuszem Kaczmarczykiem dla TVN

— Chcę powiedzieć, że zwycięstwo nad faszyzmem to nie tylko zwycięstwo Rosjan, ale wspólne zwycięstwo wielu narodów. I my, Polacy, nie powinniśmy sobie pozwolić tego ukraść. To nie Amerykanie wygrali wojnę, oni pomogli ją wygrać, ale wojnę wyrgali Rosjanie i Polacy. To myśmy wspólnie zdobyli Berlin i z tego powodu my — Polacy, Rosjanie, Słowacy, Czesi jedziemy wspólnie do Berlina. Prośba do was — nigdy nie zapomnijcie jak to było ważne i nie dajcie sobie odebrać tego zwycięstwa — powiedział Kaczmarczyk.

Jak powiedział kierownik rajdu motocyklowego Andriej Bobrowski, uczestnicy akcji mają zamiar wyjechać z Moskwy 27 kwietnia i po drodze do niemieckiej stolicy jako pierwsze odwiedzić Smoleńsk i Katyń.

Nocne Wilki podczas konferencji prasowej
© Zdjęcie : Wiktoria Daniłowa
"Nocne Wilki" podczas konferencji prasowej

— Katyń odwiedzamy już nie pierwszy raz, jest to miejsce symboliczne w stosunkach rosyjsko-polskich. W tym roku razem z polskimi i słowackimi motocyklistami posadzimy tam «drzewo przyjaźni narodów słowiańskich». Dalej pojedziemy przez Warszawę, Bratysławę i Pragę. Po raz pierwszy na trasie rajdu pojawi się Budapeszt. W każdym z punktów postoju mamy zamiar uczcić pamięć radzieckich żołnierzy i złożyć kwiaty przed pomnikami II wojny światowej — poinformował Andriej Bobrowski.

Specjalnie w tym celu motocykliści zabiorą ze sobą w drogę „Świece pamięci", które stały się dla Rosjan takim samym atrybutem Święta Zwycięstwa, jak Wstążka św. Jerzego (Gieorgijewskaja lentoczka) i akcja „Nieśmiertelny pułk"

Główny doradca Departamentu Współpracy Humanitarnej i Praw Człowieka MSZ Rosji Siergiej Morozow, który uczestniczył w konferencji prasowej podkreślił, że ministerstwo poinformowało o planowanym rajdzie rosyjskie przedstawicielstwa zagranicą i jest gotowe udzielić wszelkiego wsparcia motocyklistom. Morozow życzył również organizatorom, by trasa rajdu przebiegła zgodnie z planem i by (motocykliści — red.) wrócili bez strat.

Aleksander Chirurg Zołdostanow
© Zdjęcie : Wiktoria Daniłowa
Aleksander "Chirurg" Zołdostanow

Lider klubu motocyklowego „Nocne wilki" Aleksander Zołdostanow „Chirurg" odpowiedział, że taką stratą było dla nich aresztowanie Mateusza Piskorskiego.

— W ubiegłym roku taką stratą był Mateusz Piskorski. Obecnie znajduje się w więzieniu, między innymi za pomoc «Nocnym Wilkom». Został zatrzymany po tym, jak wspierał naszą inicjatywę. Tak więc realne i konkretne straty są" — powiedział „Chirurg".

Wspominając wydarzenia sprzed roku, kiedy rosyjscy motocykliści otrzymali zakaz wjazdu na terytorium Polski, Aleksandr Załdostanow wyraził przekonanie, że tym razem nie będzie żadnych problemów i dodał:

— Jeśli nie zostaniemy wpuszczeni na drogach, to do 27 (kwietnia — red.) wyrosną nam skrzydła i wzniesiemy się w powietrzu.

Nadzieję na sukces rajdu motocyklowego wyraził również w wywiadzie dla Sputnik Polska Dariusz Kaczmarczyk:

— Telewizja pokazuje nas od wielu lat w jednoznaczny sposób, z którym ja się nie mogę zgodzić i chcę powiedzieć, że w 99% jest to nieprawda. Mam nadzieję, że w tym roku władze Polski zrozumieją, że tak naprawdę nikogo nie chcemy skrzywdzić, tylko pokazać, że jesteśmy jednym wielkim narodem, wielką rodziną, że nas wiele wspólnego łączy — jesteśmy Słowianami. Mam nadzieję, że w tym roku będzie to inaczej, władze polskie przepuszczą moich braci, przejedziemy spokojnie przez Polskę, składając wieńce i paląc znicze.Jak dotąd spotykam się tylko z pozytywnymi reakcjami. Dwa lata temu, wielu ludzi nam pomagało, dzięki temu ten przejazd się udał, myśmy jechali według planu i dojeżdżali do końca. To było możliwe wyłącznie dzięki ludziom dobrej woli, którzy zawsze byli z nami.

Nie spotkałem się z żadną negatywną reakcją ze strony społeczeństwa, wręcz przeciwnie — zawsze pomoc, bardzo tu też dziękujemy policji — zawsze nam pomaga przejechać bez problemów przez miasta tak, żeby nie hamować ruchu. Ja nie widzę tutaj żadnego problemu — powiedział polski motocyklista.

Najważniejszym celem rajdu motocyklowego „Na Berlin 2017" jest jednoczenie dzieci i wnuków zwycięzców strasznej wojny narodów w imię wspólnej, pokojowej przyszłości — podkreślali jego uczestnicy, a Andriej Bobrowski powiedział: „Przejeżdzając połowę Europy na motocyklu, rozumiesz, jak mała jest nasza ziemia i jak bardzo musimy o nią dbać!".  

Członkowie klubu Nocne Wilki
© Zdjęcie : Wiktoria Daniłowa
Członkowie klubu Nocne Wilki
 

Tematy:
Rajd "Nocnych Wilków" (36)

Zobacz również:

„Nocne Wilki" planują przejechać przez Polskę
Nocne Wilki zbierają przyjaciół na Krymie
„Nocne Wilki” znów idą na polowanie
„Nocne wilki” znów wychodzą na polowanie
Tagi:
rajd "Drogi Zwycięstwa - na Berlin", Nocne Wilki, Czechy, Słowacja, Węgry, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz