05:26 22 Czerwiec 2018
Na żywo
    Wyrąb lasu

    Jak nielegalny eksport uderzył w zasoby naturalne Ukrainy

    © Sputnik . Alexandr Kryazhev
    Świat
    Krótki link
    Kristina Ursu
    2515

    Unia Europejska przekazała Ukrainie trzecią transzę pomocy finansowej w wysokości 600 mln euro. W zamian Kijów musi znieść zakaz eksportu drewna do Europy.

    Jak poinformował RT anonimowy polityk z Bloku Petra Poroszenki, parlament zamierza ignorować rozpatrzenie projektu ustawy w sprawie zniesienia zakazu. Chodzi o to, że obowiązujące obostrzenie jest nominalne i w żaden sposób nie wpływa na nielegalną sprzedaż do UE drewna i bursztynu. Ponadto barbarzyńska eksploatacja zasobów naturalnych, wysyłanych z kraju nielegalnie, doprowadziła do deficytu dobrej jakości wody pitnej. O tym, dlaczego tak się dzieje, opowiada korespondent RT z Kijowa.

    Unia Europejska przekazała Ukrainie trzecią, a tym samym ostatnią transzę pomocy finansowej w wysokości 600 mln euro. Stało się to po tym, jak 6 lutego w Radzie Najwyższej został zarejestrowany projekt ustawy, w którym określono zasady eksportu surowców. Z dokumentu wynika, że cło eksportowe powinno wynieść 15% wartości towaru, a na całą działalność związaną z wywozem nieprzetworzonego drewna będzie wprowadzona licencja.

    Jednak ukraińscy deputowani nie spieszą się do tego, by rozpatrzeć ten projekt. – Nie chcemy go przyjmować i będziemy przeciągać ten proces. Idealnym wyjściem będzie pozostawienie obowiązującego moratorium – powiedział w rozmowie z RT znany deputowany z Bloku Petra Poroszenki.

    Jak dodał, europejscy politycy mówią o kryzysie w parlamencie i że zatwierdzić ważnych dla UE decyzji nie może nawet Petro Poroszenko.

    Obowiązujące moratorium na eksport nieprzetworzonego drewna nie uratuje zasobów naturalnych Ukrainy. Na licznych zdjęciach satelitarnych widać, że nielegalna wycinka lasów na zachodzie kraju trwa od trzech lat. To, co się dzieje, prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko nazwał „ekobójstwem”.

    Premier Serbii Aleksandar Vučić, 18 marca 2017 roku
    © REUTERS / Marko Djurica
    Pomimo obowiązującego moratorium, drzewo i tak jest wywożone do UE. Ukraińskie organy ścigania dosłownie każdego dnia zatrzymują w obwodach charkowskim i zakarpackim ciężarówki wyładowane drewnem. Obecnie kara za to przewinienie nie jest wysoka. Na kierowców nakładana jest grzywna w wysokości od 850 do 1700 hrywien (31-62 dolary), co ich nie odstrasza. Dla porównania, w Rumunii za nielegalny wyrąb lasów grozi kara od 6 do 12 lat pozbawienia wolności.

    Podjęcie działań w celu zwalczania przemytu drewna i pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy sprzedają do UE ukraińskie okrąglaki, obiecał premier Wołodymyr Hrojsman. – W zasadzie wiemy, gdzie się to dzieje. Obecnie ciężko pracujemy nad tym, by do tego nie dochodziło – zapewnił szef ukraińskiego rządu.

    Zobacz również:

    Brytyjczyk znalazł skarb w radzieckim czołgu T-54
    Izrael oskarżył Le Pen o wypaczenie prawdy o Holocauście
    Średniowieczni Anglicy walczyli z „zombie”
    Tagi:
    ekologia, Unia Europejska, Wołodymyr Hrojsman, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz