12:40 20 Luty 2018
Warszawa+ 1°C
Moskwa-6°C
Na żywo
    Atak rakietowy USA w Syrii

    Putin potępił sojuszników USA za poparcie ataków rakietowych na Syrię

    © Sputnik. Mikhail Voskresenskiy
    Świat
    Krótki link
    18891

    Prezydent Rosji Władimir Putin, komentując ataki rakietowe USA na syryjską bazę lotniczą powiedział, że sojusznicy NATO kiwają głowami, jak chińskie laleczki, nie analizując tych wydarzeń.

    Prezydent Rosji podkreślił, że nie ma dowodów na użycie przez syryjskie wojska broni chemicznej, a dochodzi do łamania prawa międzynarodowego.

    — Jak zareagowali sojusznicy z NATO? Wszyscy kiwają głowami, jak chińskie figurki, nie analizując niczego, co się dzieje. Gdzie są dowody użycia przez wojska syryjskie broni chemicznej? Nie ma. A naruszenia prawa międzynarodowego są. To oczywisty fakt — powiedział Putin w wywiadzie dla stacji telewizyjnej „Mir 24".

    Rosyjski przywódca podkreślił także, że bez sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ zaatakowano suwerenny kraj, ale pomimo tego jawnego naruszenia międzynarodowego prawa, „wszyscy się zgadzają, akceptują, zaczynają przytakiwać  i popierać". Według niego taka sytuacja miała również miejsce w 2003 roku, kiedy wykorzystano zupełnie naciągany pretekst, by wprowadzić wojska do Iraku.

    — Kraj jest zniszczony, nawiasem mówiąc, właśnie po tym (inwazji na Irak — red.) zaczął się gwałtowny rozwój różnych organizacji terrorystycznych, ruchów, powstało Państwo Islamskie i inne organizacje (terrorystyczne — red.). Wszyscy o tym wiedzą, wszyscy to rozumieją, jednak znów następują na te same grabie — podsumował Putin.

    Zobacz również:

    Trump skrytykował Rosję za popieranie syryjskiego rządu
    Opinia: Europejczycy bardzo mocno „dostali po głowie" za popieranie działań USA w Syrii
    USA grożą Rosji izolacją w przypadku odmowy współpracy ws. Syrii
    MSZ Rosji nie odbiera wypowiedzi Tillersona nt. Syrii jako ultimatum
    Tagi:
    wojna w Syrii, Władimir Putin, Syria, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz