16:29 24 Czerwiec 2018
Na żywo
    Budynek MSZ Rosji

    Bazar w MSZ. Za co Ławrow postawił do pionu amerykańskich dziennikarzy?

    © Sputnik . Maxim Blinov
    Świat
    Krótki link
    Maria Baliabina
    161102

    Obecna wizyta w Moskwie szefa Departamentu Stanu USA Rexa Tillersona jest bardzo ważna. Zarówno dla wzajemnych stosunków obu państw, jak i dla całego świata. Ale nie wszyscy pracownicy amerykańskich mediów się nad tym zastanawiają. Niektórzy po prostu krzyczą.

    Nabożeństwo żałobne w intencji ofiar katastrofy w Warszawie, 17 kwietnia 2010 r.
    © AFP 2018 / PAP/Radek Pietruszka
    Kto was wychował? Od tego zaczęło się protokolarne przywitanie ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa i szefa Departamentu Stanu USA Rexa Tillersona. Słowa rosyjskiego ministra były oczywiście skierowane nie do gościa, ale do towarzyszących mu dziennikarzy z USA. A to dlatego, że gdy tylko Ławrow i Tillerson pojawili się w drzwiach Sali Przyjęć MSZ, Amerykanie zaczęli bezceremonialnie wykrzykiwać swoje pytania: „Czy to prawda,  że popiera Pan rząd Syrii? Jak skomentuje Pan wczorajsze oświadczenie Białego Domu?”.

    Minister był i tak dość wstrzemięźliwy, a mógł odpowiedzieć ostrzej. Jak powiedziała rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa, stuletnie ściany budynku nie widziały jeszcze takiego „bazaru”. 

    Pytania i odpowiedzi przewidziane są na konferencji prasowej, tymczasem to jest zupełnie inny format. Zresztą, kończąc swoje przemówienie Siergiej Ławrow zwrócił się do dziennikarzy ze słowami: „teraz możecie krzyczeć”. A oni przyjęli to dosłownie. Ogólnie rzecz biorąc, zachowywali się niemożliwie. Ciekawe, czy udało im się usłyszeć poza własnym krzykiem również to, o czym mówili ci, dla których się tam zebrali. 

    A mówili oni o tym, że to aktualna i ważna wizyta, ponieważ wreszcie przyszedł czas, aby wyjaśnić swoje stanowiska. Siergiej Ławrow zauważył, że chce się już zrozumieć realne nastroje amerykańskiej administracji, biorąc pod uwagę wiele różnych oświadczeń z Białego Domu i atak przeciwko Syrii, który miał miejsce po nich. 

    Jego amerykański odpowiednik był zwięzły. No bo i cóż powiedzieć: trzeba wyjaśnić, na czym polegają różnice naszych stanowisk, sprzyjać otwartemu dialogowi. I może choć te słowa znajdą potwierdzenie w działaniu.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Ławrow do amerykańskich dziennikarzy: „Gdzie się podziały Wasze maniery?"
    Ławrow: USA nie raczyły podać dowodów na atak chemiczny w Idlib
    Ławrow: działania USA w Syrii przypominają sytuację z inwazją na Irak
    Tagi:
    dziennikarz, media, MSZ Rosji, Rex Wayne Tillerson, Siergiej Ławrow, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz