03:57 17 Sierpień 2017
Warszawa+ 19°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Pjongjang, Korea Północna

    „Wojna? Nie, nie słyszałem": Jak Pjongjang przygotowuje się do konfliktu z USA

    © Sputnik. Andrey Olfert
    Świat
    Krótki link
    92718514

    Półwysep Koreański balansuje na krawędzi nowej krwawej wojny, której ofiarami w przypadku użycia broni nuklearnej mogą paść setki tysięcy, jeśli nie miliony osób.

    USA wysyłają do regionu broń strategiczną i poważnie rozpatrują możliwość przeprowadzenia ataku prewencyjnego na Koreę Południową. W odpowiedzi KRLD grozi, że zamieni wszystko dookoła w morze ognia. Stracie jest nieuchronne i zaiskrzyć może w każdej chwili.

    Mniej więcej w ten sposób opisują sytuację główne amerykańskie, europejskie i azjatyckie media. Jedynym miejscem, gdzie nie ma paniki, paradoksalnie jest Korea Północna. 

    Korespondent Sputnik. Korea, który wziął udział w uroczystościach z okazji 105. rocznicy urodzin Kim Ir Sena w Pjongjangu, przekonał się, że północnokoreańska stolica żyje zwykłym życiem i najwyraźniej nie przygotowuje się do wojny jądrowej z USA. 

    Pjongjang, Korea Północna
    © Sputnik. Andrey Olfert
    Pjongjang, Korea Północna

    Główna przyczyna tego najprawdopodobniej tkwi w tym, że północnokoreańskie media dbają o nerwy swojego narodu i starają się nie pogłębiać bez tego niełatwej sytuacji. Ponadto w tych dniach cały kraj obchodzi główne święto — Dzień Słońca — dlatego przyciągniecie uwagi ludzi do dyskusji nad problemem, którego rozwiązanie mimo wszystko zależy wyłącznie od dyplomatów, północnokoreańskie kierownictwo uważa za nieracjonalne. 

    Po drugie zwykli Północni Koreańczycy najprawdopodobniej są przekonani, że kraj rzeczywiście posiada niezawodne środki powstrzymywania i do wojny nie dojdzie. A nawet jeśli dojdzie, będzie na tyle niszczycielska, że nie będą mieli szans na przetrwanie, dlatego zamartwianie się tym po prostu nie ma sensu. 

    Pjongjang, Korea Północna
    © Sputnik. Andrey Olfert
    Pjongjang, Korea Północna

    Ludzie jak zwykle spieszą się do pracy, wracają z zakupami do domu, stoją w kolejkach, czekając na transport publiczny, spacerują z rodziną i dziećmi, przygotowują się do świąt, gadają z przyjaciółmi w drodze na uczelnie, wybierają się na pikniki i po prostu rozkoszują się dobrą pogodą, która wreszcie przyszła do Pjongjangu.

    Pjongjang, Korea Północna
    © Sputnik. Ilya Pitalev
    Pjongjang, Korea Północna

    Jedyną oznaką gotowości do „starcia amerykańskich imperialistów z powierzchni ziemi" są rozwieszone po całym mieście plakaty z odpowiednimi hasłami. Nie dominują jednak wśród innych i wezwań do wykonania zadań postawionych na 7. zjeździe partii w zakresie radykalnego podwyższenia stopy życiowej również jest pod dostatkiem. 

    Pjongjang, Korea Północna
    © Sputnik. Andrey Olfert
    Pjongjang, Korea Północna

    Nawet „najstraszniejsza" część obchodów świątecznych w Pjongjangu — defilada wojskowa — na żywo wygląda imponująco, ale nie tak przerażająco, jak pokazują w telewizji. Północnoamerykańscy „komandosi", energicznie maszerujący przez plac im. Kim Ir Sena z groźnym kamuflażem na twarzy, już pół godziny po zakończeniu defilady spokojnie wracają do domu.

    Pjongjang, Korea Północna
    © Sputnik. Ilya Pitalev
    Pjongjang, Korea Północna

    Natomiast po godzinie na placu pozostały tylko poszczególne grupy ludzi sprzątających ostatnie dekoracje i śmieci i Pjongjang wraca do codziennego życia, w którym sprawy wojskowe znajdują się wcale nie na pierwszym miejscu.

    Pjongjang, Korea Północna
    © Sputnik. Ilya Pitalev
    Pjongjang, Korea Północna

    Zobacz również:

    Korea Północna „atakuje" USA (wideo)
    Styl Korei Północnej
    Pence o sytuacji wokół Korei Północnej: Pokój osiąga się siłą
    Tagi:
    defilada, Pjongjang, Korea Północna, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz