03:41 12 Grudzień 2019
Księżyc na niebie nad Pomnikiem Niepodległości Ukrainy w Kijowie

Wiesti: Kijowscy przedsiębiorcy nie zamierzają rezygnować z języka rosyjskiego

© AP Photo / Dmitrij Łowiecki
Świat
Krótki link
Autor
5221
Subskrybuj nas na

Biznesmeni w Kijowie nie zamierzają całkowicie przechodzić na język ukraiński, jak tego zażądała Rada Miasta Kijowa, głosując za ukrainizacją wszystkich sfer usług. Jak piszą „Wiesti”, przedsiębiorcy zapewniają, że dla nich rację ma tylko klient i w jakim języku mówi, w takim uzyska odpowiedź.

Jednym z głównych tematów dyskusji w sieciach społecznościowych w weekend była decyzja o całkowitej ukrainizacji sfery usług Kijowa. Jak piszą „Wiesti”, decyzja Rady Miasta Kijowa zobowiązuje pracowników sfery gastronomicznej, sklepów, kontrolerów, konduktorów i innych mówić tylko po ukraińsku, a także zrobić obowiązkowe ukraińskie menu i przetłumaczyć znaki.

Mieszkańcy Kijowa różnie zareagowali na decyzję. Ktoś poczuł się ograniczony, podkreślając, że najważniejsze, co dana osoba robi dla kraju i miasta, a nie w jakim języku mówi. Do tego dodają, że Kijów nadal jest głównie rosyjskojęzycznym miastem. Inni uznali tę decyzję za słuszną — w stolicy Ukrainy trzeba mówić po ukraińsku.

Rada Miasta Kijowa powiedziała „Wiestiom”, że nawet po ostatecznym podjęciu decyzji będzie ona miała wyłącznie charakter doradczy.

„Nie będziemy stosować sankcji ani wywierać presji na firmy, które nie będą stosować się do norm tego postanowienia” — powiedział sekretarz Rady Miasta Kijowa Władimir Prokopow.

Szczerze mówiąc, głosowali tylko po to, aby zagłosować, rozumiemy, że nikt nie będzie przestrzegać tych zasad. A «Swoboda», która przepchnęła tę decyzję, po prostu chciała się popisać wizerunkowo — wyjaśnia motywację jeden z deputowanych Rady Miasta Kijowa.

Przedsiębiorcy różnie odnieśli się do „językowej” decyzji. Na przykład jeden ze znanych fast-foodów powiedział „Wiestiom”, że organizuje dla pracowników zajęcia z języka ukraińskiego.

„Mamy duży przepływ klientów, w tym mówiących po ukraińsku. A pracownicy, tak się złożyło, są rosyjskojęzyczni. Dlatego jest postanowienie: mówić po ukraińsku. Ale Rada Miasta Kijowa nie ma z tym nic wspólnego, jest to decyzja właścicieli” — tłumaczy dziennikarzom menadżer firmy.

A centrum handlowe Dream Town, jak powiedział „Wiestiom” jeden z jego właścicieli Aleksander Melamud, nie zamierza decydować się na takie działania: „Nikogo nie będę zmuszać. Oni powinni odpowiadać w języku, w którym się do nich zwrócono”.

W restauracjach, jak mówi prezes stowarzyszenia Olgi Nasonowej, takie rozwiązanie byłoby trudne do zrealizowania.

Kierownik marketingowy „Yandex.Ukraina” Natalia Żurawlowa powiedziała „Wiestiom”, że kierowcy „Yandeks.Taxi” mówią po ukraińsku i po rosyjsku: „Rozmawiamy z klientami w wygodnym dla nich języku”. Ale często mieszkańcy Kijowa sami proszą, aby przejść na rosyjski.

„Dzisiaj mieliśmy przypadek, że klient nie rozumiał ukraińskiego i poprosił, aby przetłumaczyć mu menu” — powiedział barman stołecznej cukierni „Liguminka” Andriej.

Zobacz również:

Dekomunizacji po ukraińsku ciąg dalszy
Maria Zacharowa o ukraińskim getcie
„Kwoty" na język ukraiński doprowadzą do kolejnych konfliktów?
Język ukraiński - nowe kryterium doboru do amerykańskiej armii
Tagi:
język rosyjski, język ukraiński, Kijów, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz