05:21 28 Październik 2020
Świat
Krótki link
1220
Subskrybuj nas na

Syryjska opozycja zbrojna wykazała się niekonstruktywnym podejściem, gołosłownie oskarżając siły powietrzne Federacji Rosyjskiej o atak na umiarkowaną opozycję w rejonie Hamy i Deraa, co nie jest zgodne z rzeczywistością – poinformował specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. uregulowania syryjskiego Aleksander Ławrentiew.

„Syryjska opozycja zbrojna rzeczywiście przybyła do sali posiedzeń, ale po jakimś czasie otrzymała informację, powołując się na agencję al-Jazeera, o tym, że rosyjskie wojsko rzekomo zbombardowało pozycje oddziałów umiarkowanej opozycji w rejonie Hamy i Deraa. Okazało się, według naszych danych, że to nie jest zgodne z prawdą” – powiedział Ławrentiew na briefingu. 

„Wychodzi na to, że niestety znów stajemy się świadkami tego, że opozycja nie chce wziąć na siebie określonych zobowiązań zgodnie z osiągniętymi w Astanie porozumieniami i dlatego próbuje wykorzystać każdy sposób, aby jeśli nie zerwać, to zapobiec swojemu udziałowi” – powiedział. 

Według słów dyplomaty Rosja będzie kontynuować swoją pracę, gotowa jest komunikować się z syryjską opozycją zbrojną, pracuje z nimi także Turcja. 

„Strona turecka uważa, że syryjska opozycja zbrojna powinna wziąć udział w rozmowach. Jeśli uważa, że istnieją jakieś problemy, to należy je rozwiązać. Dlatego mamy nadzieję, że zdrowy rozsądek zwycięży, i że (Mohammed) Alloush kierujący delegacją oraz inni członkowie kierownictwa jutro pojawią się na rozmowach. Nie opuścili oni kraju, a w aktualnie są w swoich hotelach” – dodał. 

Wcześniej źródło w składzie delegacji opozycji zbrojnej w Astanie powiedziało, że delegacja przerwała swój udział w rozmowach po wysunięciu wobec państw gwarantów żądań powstrzymania bombardowań. 

Zobacz również:

Syryjski polityk: Ameryka znacznie zaniża liczbę zabitych w swoich nalotach
Putin: Należy znaleźć i ukarać winnych śmierci syryjskich cywilów
USA zaczęły patrolować granicę syryjsko-turecką
Tagi:
Aleksander Ławrentiew, Astana, Syria, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz