12:37 26 Czerwiec 2019
Jedzenie słodyczy

Naukowcy znaleźli „hormon łasucha” w wątrobie człowieka

© Fotolia / Ivanmateev
Świat
Krótki link
0 72

Hormon apetytu FGF21, wydzielany wraz z komórkami wątroby okazał się związany z niepowstrzymanym pociągiem do słodkiego jedzenia: nosiciele jego zmutowanych wersji stają się łasuchami – wyjaśnili autorzy artykułu opublikowanego w „Cell Metabolism”.

"W jaki sposób człowiek decyduje, co ma jeść i w jakich ilościach? Być może uczucie sytości jest produktem pracy kilku łańcuchów neuronów, kierujących spożyciem różnych typów nutrientów. Nasze odkrycie i to badanie zmusiły mnie zupełnie inaczej spojrzeć na to, jak działa metabolizm” – powiedział Matthew Gillum z Uniwersytetu Kopenhagi (Dania). 

Hormon FGF21 znany jest biologom od dawna. Wcześniej naukowcy uważali, że substancja wydzielana przez wątrobę w czasie posiłku pomaga ciału zmienić poziom insuliny, „przygotowując” organizm do napływu glukozy i innych ważnych elementów. Dwa lata temu Gillum i jego zespół, a także jeszcze jedna grupa naukowców odkryli jednocześnie, że wyłączenie genu związanego z produkcją FGF21, prowadzi do ciekawych skutków w organizmie myszy i małp. 

Zwierzęta, według Gilluma, zmieniały się w prawdziwe łasuchy i jadły słodycze praktycznie bez przerwy, nawet, jeśli były syte. Wprowadzenie hormonu do ich ciał prowadziło do odwrotnego skutku: słodycze w ogóle przestawały je interesować. 

W swojej nowej pracy duńscy biolodzy postanowili sprawdzić, czy FGF21 odgrywa analogiczną rolę w organizmie człowieka, w którego diecie, inaczej niż u myszy, słodycze znajdują się regularnie, czy może taka „zdolność” jest unikalną cechą zwierząt. W tym celu naukowcy przeanalizowali dane o diecie prawie 6,5 tysiąca ochotników, którzy wzięli udział w projekcie Inter99, oraz zebrali próbki ich DNA w celu porównania struktury FGF21.

Jak się okazało FGF21 kieruje pociągiem do słodkiego jedzenia również u ludzi. Badaczom udało się wyodrębnić jeden wariant tego genu, rs838133, którego obecność dwóch kopii w DNA znacznie zwiększała prawdopodobieństwo tego, że człowiek jest łasuchem.

Swoje wnioski naukowcy sprawdzili podczas niezwykłego eksperymentu. Zaprosili kilka „zwykłych” osób oraz łasuchów do przejścia przez prosty test na „siłę woli”, czyli do zjedzenia kilku łyżek stołowych cukru, a potem nie spożywania niczego przez 12 godzin. Podczas tej głodówki naukowcy pobierali od czasu do czasu próbki krwi i śliny ochotników, obserwując zmiany na poziomie FGF21.

Jak zauważają badacze, reakcja na jedzenie cukru u obu grup ludzi była jednakowa: poziom FGF21  w ich krwi gwałtownie wzrósł, reagując na przypływ kalorii. Ale z drugiej strony, koncentracja FGF21 w krwi osób nie lubiących słodyczy była o wiele wyższa pod koniec eksperymentu niż u łasuchów. Podobne róznice mogą tłumaczyć, dlaczego ci ostatni mogą zjadać więcej cukru będąc już sytymi, niż osoby, które słodyczy nie lubią. 

Co ciekawe, obecność tej mutacji w FGF21 była również związana z dwoma innymi problemami: pociągiem do alkoholu i tytoniu. Jak uważają naukowcy, tłumaczy się to tym, że FGF21 i związane z nim hormony oddziaływują na ośrodek zadowolenia w mózgu i zmieniają jego funkcjonowanie. Jak działa ten związek, Gillum i jego zespół planują wyjaśnić podczas dalszych badań z ochotnikami. 

Zobacz również:

Udowodniono, że produkty dietetyczne wywołują otyłość
Sekrety typowej diety kanibala
Rosyjskie słodycze domowej roboty – smokwa
Tagi:
słodycze, hormony, jedzenie, Dania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz