19:46 31 Marzec 2020
Świat
Krótki link
111054
Subskrybuj nas na

Ukraina pragnie być państwem europejskim i zagraniczni goście, którzy przyjechali do Kijowa na Eurowizję, mogą odnieść wrażenie, że jest już częścią UE. Jednak w rzeczywistości walka Ukrainy o istnienie w poprzednich granicach została rozstrzygnięta nie na jej korzyść - czytamy na stronie niemieckiej telewizji N-TV.

Stolica Ukrainy to metropolia, w której tętni życie. W każdym razie na pytanie mieszkańcy Kijowa odpowiedzą, że w ich mieście mieszka 4,5-5 mln osób. Tymczasem według oficjalnych danych ludność ukraińskiej stolicy wynosi 2,9 mln osób, są to ubiegłoroczne dane — czytamy na stronie telewizji N-TV.

Autor artykułu podkreśla, że jest to kwestia dumy ze swojego miasta, a nawet narodu. Podobną tendencję można zaobserwować nie tylko wśród mieszkańców Kijowa i Ukraińców, ale również wśród przedstawicieli innych narodów zawyżających rozmiary swojej ojczyzny.

Weteran składa kwiaty w Dniu Zwycięstwa, Dniepr
© Sputnik . Andrey Iglov
Jak by nie było, w dniach, gdy w Kijowie odbywa się konkurs piosenki Eurowizji, ludzi w ukraińskiej stolicy przybyło, w tym także z powodu obecności służb bezpieczeństwa ściągniętych do Kijowa z różnych końców kraju. Dlatego o każdej porze dnia metro i autobusy jeżdżą często, ale trudno znaleźć wolne miejsce — pisze autor artykułu.

Niezależnie od Eurowizji Kijów dąży do całkowitej przynależności do Europy i to dążenie jest wyraźnie odczuwalne w mieście — pisze N-TV. Obok licznych żółto-niebieskich ukraińskich flag powiewają flagi UE. „Można odnieść wrażenie, że Ukraina już jest częścią UE" — podkreśla dziennikarz. W kijowskich sklepach Europejczyk poczuje się prawie jak w domu: na półkach w sklepach leżą znajome produkty. Nic nie przypomina o tym, że trzy lata temu w centrum Kijowa piętrzyły się barykady, płonęły opony i toczyła się strzelanina, w której wyniku zginęło wielu ludzi — zarówno demonstrantów, jak i policjantów — kontynuuje autor.

Parada z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie
© Sputnik . Iliya Pitalev
„Kijów próbuje odtworzyć atmosferę oczekiwania zmiany — podczas gdy walka Ukrainy o przetrwanie wreszcie jest rozstrzygnięta, przy czym nie na korzyść podzielonego narodu" — podkreśla N-TV. W sferze gospodarczej była republika radziecka nadal zależy od pomocy Zachodu pomimo niedawnych oświadczeń w sprawie wzrostu gospodarczego. W kwestiach finansowych wciąż istnieje zagrożenie upadłością państwa. Dopiero niedawno UE i MFW przelały na konto Ukrainy kolejną transzę w wysokości 1,5 mld euro w ramach czteroletniego programu stabilizacji państwa przewidującego przyznanie Kijowowi 16,5 mld euro.

Jak podkreśla autor, jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja występuje w dziedzinie obrony. Krym od 2014 roku należy do Rosji. Moskwa mająca przewagę wojskową podtrzymuje przebieg konfliktu na wschodzie Ukrainy — twierdzi autor. Pomimo mińskich porozumień w Donbasie nadal giną ludzie. Według danych ukraińskiego Ministerstwa Obrony w walkach z powstańcami zginęło już około 10 tys. osób, w tym 2650 wojskowych. Nie wygląda na to, że Donieck i Ługańsk kiedykolwiek wrócą pod kontrolę kijowskiego rządu. Wydaje się to tym mniej prawdopodobne, jeśli wspomnimy o złożonych wcześniej oświadczeniach Władimira Putina — podkreśla periodyk. 

Zobacz również:

Tydzień Eurowizji w Kijowie
Jamala: Nie dajmy Rosji zepsuć Eurowizji!
Eurowizja 2017: Z filmu promującego usuną Krym
Tagi:
Eurowizja, Unia Europejska, Kijów, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz