Widgets Magazine
02:28 17 Październik 2019
Lider Prawego Sektora Dmytro Jarosz. Zdjęcie archiwalne

Jarosz grozi ukraińskim władzom „ulicą" i „lufami"

© Sputnik . Grigorij Wasilenko
Świat
Krótki link
5346
Subskrybuj nas na

Deputowany Rady Najwyższej, były lider organizacji ekstremistycznej Prawy Sektor Dmytro Jarosz na swoim Facebooku stwierdził konieczność podjęcia zdecydowanych działań po zamieszkach w Dnieprze (były Dniepropetrowsk).

Jarosz nazwał „fikcją" zapewnienia służb porządkowych, że sytuacja w mieście jest pod kontrolą i dodał, że decyzje kadrowe w tym przypadku nie są wystarczające.

Polityk zagroził, że jeśli Kijów będzie niewystarczająco poważnie podchodzić do tego co się dzieje, „do głosu dojdzie ulica, a być może i lufy". 9 maja w Dnieprze odbyły się masowe akcje poświęcone Dniu Zwycięstwa nad nazizmem w II wojnie światowej. W zamieszkach podczas akcji w mieście ucierpiało 14 osób, w tym policjanci, zostało zatrzymanych 15 domniemanych uczestników starć. Policja wszczęła postępowanie dyscyplinarne.

Później szef MSW Arsen Awakow zwolnił kierownictwo policji Dniepru i obwodu dniepropetrowskiego a także nakazał przeprowadzenie śledztwa, zapowiadając publiczne ogłoszenie jego wyników. Doradca szefa MSW Anton Heraszczenko oskarżył policjantów o nadużycia służbowe i „brak reakcji na naruszenie porządku publicznego". 

Zobacz również:

Jarosz: Ukraina dożyje do końca roku, a potem nastąpi jej koniec
Kijów: Policja zablokowała biuro „Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów"
WP: Kijów igra z ogniem, zamykając oczy na Prawy Sektor
Tagi:
MSW, Anton Heraszczenko, Arsen Awakow, Dniepr, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz