07:48 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Szachy

    Szachowe wojny o pokój: USA-Rosja-Norwegia

    © flickr.com/ nicolas stefanni
    Świat
    Krótki link
    4961321

    W ambasadzie Rosji w Waszyngtonie odbył się turniej szachowy pod nazwą „USA-Rosja-Norwegia. Szachy na rzecz pokoju”. Pomysł należy do ambasadora Federacji Rosyjskiej w USA, Siergieja Kisliakowa.

    U podstaw pomysłu legł ostatni mecz o światowe przywództwo pomiędzy Norwegiem Magnusem Carlsenem i Rosjaninem Siergiejem Kariakinem.

    Organizatorzy przypomnieli, że w latach 70., kiedy stosunki Waszyngtonu i Pekinu przeżywały skrajne napięcie, Henry Kissinger przedsięwziął próbę ich normalizacji i udał się do Chin. Wówczas zaproponowano mu rozpocząć ten proces od gry w ping-ponga.

    — Delikatnie mówiąc, stosunki między Rosją i USA nie są zbyt dobre. Możliwe, że rozpoczynając grę w szachy pójdziemy za przykładem Chin i radą Henry’ego Kissingera” – powiedział prezydent Uniwersytetu Amerykańskiego Eduard Lozanski. 

    ​Turniej szachowy przyciągnął wiele uwagi. Tablica turniejowa włączała ponad 60 uczestników z Rosji, Norwegii, USA w różnym wieku i różnej profesji. 

    Nagrodą turnieju jest podróż do Moskwy – linie lotnicze Aeroflot przygotowała dla zwycięzcy dwa bilety biznes klasy „Moskwa-Waszyngton-Moskwa”. Los na szachownicy uśmiechnął się do Amerykanina Davida Shermana. Sherman pracuje dla rządu federalnego Stanów Zjednoczonych i jest zajadłym graczem w szachy. Opowiedział, że ewentualne oskarżenie o „związki z Rosją” wcale go nie niepokoi. 

    — To nie niepokoi mnie zupełnie. Ludzie to ludzie, a polityka to polityka. Dziś jestem graczem w szachy. Oczywiście, że moim marzeniem jest pojechać do Rosji. Uwielbiam szachy. Dokąd mam jechać? Do Alabamy? Oczywiście, że do Rosji!” – powiedział dziennikarzom. 

    Opowiedział, że pierwszy raz znalazł się w rosyjskiej ambasadzie i „jest cudownie”.

    ​Drugie miejsce zdobył Norweg Allard Postma. Wygrał szachownicę swojego rodaka – obecnego mistrza świata w szachach Magnusa Carlsena. 

    Trzecie miejsce podzielili Rosjanie Samir Szachbaz i Oleg Merkułow, którzy również dostali w nagrodę szachownice, ale z podpisem Siergieja Kariakina. 

    Ceremonia wręczenia nagród była nie gorsza od gali oskarowej, podczas której zamienili zwycięzców. Ale naprawić gafę udało się równie szybko. 

    Ambasador Federacji Rosyjskiej w USA Siergiej Kisliak opowiedział agencji RIA Novosti, że z wielką radością poparł ideę Eduarda Łozanskiego, aby zorganizować turniej szachowy. Z takim samym entuzjazmem przyjęli ją norwescy koledzy. 

    Papież Franciszek
    © AP Photo/ Andrew Medichini
    — Norwegia i Rosja to na dzień dzisiejszy największe mocarstwa szachowe. Jeśli możemy coś zrobić, aby spopularyzować szachy, to byłoby świetnie. Ale wydaje mi się też, że takiego rodzaju impreza, gdzie spotykają się zwyczajni ludzie, w dobrym humorze i z przyjaznym nastawieniem to coś, co w obecnych warunkach politycznych jest rzadkością i co należy wskrzesić – powiedział rosyjski dyplomata. 

    — Bardzo chciałbym mieć nadzieję, że stanie się to coroczną tradycją. To dopiero początek” – dodał Kisliak, wyrażając nadzieję, że kolejnym razem Siergiej Kariakin i Magnus Carlsen będą mogli osobiście wystąpić przed uczestnikami turnieju. 

    — Mój rosyjski kolega ambasador Siergiej Kisliak powiedział mi, że to może być dobry pomysł, zgromadzić Rosjan, Amerykanów, Norwegów i innych na turnieju szachowym. To powinno stać się coroczną imprezą. W tym roku w rosyjskiej ambasadzie, a w przyszłym może w norweskiej – powiedział  z kolei ambasador Norwegii w Waszyngtonie Kåre R. Aas

    Zobacz również:

    Politico: Rosja wygrała arktyczną partię szachów
    Kariakin przegrał z Carlsenem w dziesiątej partii meczu o szachową koronę
    Awantura o hidżab. Hejt na polską szachistkę
    Tagi:
    szachy, ambasada, Siergiej Kisliak, Magnus Carlsen, Siergiej Kariakin, Norwegia, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz