09:34 11 Grudzień 2019
Goście słuchają prezydenta Chin Xi Jinpinga podczas jego przemówienia w Wielkiej Sali Ludowej podczas pierwszego dnia Międzynarodowego forum Jeden pas, jedna droga w Pekinie

Chiny i Rosja działają w nurcie «nowego ONZ»

© REUTERS / Wu Hong/Pool
Świat
Krótki link
4431
Subskrybuj nas na

Jak pokonać bariery i sformować jednolitą przestrzeń gospodarczą od Atlantyki do Pacyfiku? Szczegóły wymagającego rzetelnej pracy, lecz skrajnie ważnego procesu omówili liderzy światowi w drugim dniu obrad międzynarodowego forum na temat „Jednego Pasa, Jednego Szlaku" w Chinach.

Inicjatywa „Jednego Pasa, Jednego Szlaku" jednoczy w całość projekty „Pas gospodarczy Szlaku Jedwabnego", mającego przebiegać przez Azję środkową do Europy, „Morski szlak jedwabny XXI wieku" — przebiegający przez Morze Południowochińskie do południowej części Pacyfiku i Europy, a także szereg innych projektów geopolitycznych ChRL w Eurazji. Formalnie projekt ma połączyć ChRL z rynkami Europy, Bliskiego Wschodu, Afryki. Jednak nie chodzi tylko i wyłącznie o zbudowanie infrastruktury transportowej w krajach tranzytowych dla zapewniania dostaw towarów produkcji chińskiej — przewodniczący ChRL Xi Jinping nazywa projekt cywilizacyjnym, jednoczącym wszystkie kraje we wspólnym zrywie w kierunku rozwoju i prosperowania.

Podstawowym miejscem negocjacji w drugim dniu obrad stała się siedziba rządowa nad jeziorem Yantsy, gdzie przywódcy państw, członkowie rządów i inni uczestnicy forum brali udział w "okrągłych stołach", poświęconych procesom integracyjnym na terenie Eurazji.

W obradach szczytu uczestniczą przywódcy 29 państw, włącznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, a także sekretarz generalny ONZ, dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego i prezydent Banku światowego.

W Pekinie zebrali się przedstawiciele ponad 100 państw. Prezydent Rosji oświadczył, że blisko 50 państw Europy, Azji i Ameryki Południowej już zdradza zainteresowanie współpracą nie tylko z kiełkującymi dopiero ambitnymi projektami Chin, lecz również z już istniejącą Euroazjatycką Unią Gospodarczą.

— W ogólnym zarysie mówimy o tak zwanym wielkim partnerstwie euroazjatyckim. Chodzi o nawiązywanie wielostronnej kooperacji przy udziale krajów członkowskich Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, Szanghajskiej Organizacji Współpracy i Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej. Chodzi o utworzenie systemu porozumień dwustronnych i wielostronnych, mających zapewnić uproszczenie regulacji w takich dziedzinach, jak branża celna, kontrola sanitarna i fitosanitarna, współpraca branżowa i inwestycje, ochrona praw własności intelektualnej. Wszystkie wysuwane propozycje zgadzają się z obecnym trendem rozwoju, wszystko jest nadzwyczaj konieczne i w największej mierze poszukiwane. Dlatego właśnie Rosja nie tylko popiera inicjatywę Jednego Pasa, Jednego Szlaku, lecz również zamierza aktywnie uczestniczyć w jego realizacji wspólnie z partnerami chińskimi i, rzecz jasna, ze wszystkimi innymi zainteresowanymi w tym krajami — oświadczył rosyjski prezydent.

Władimir Putin wysoko ocenił koncepcję utworzenia pasa rozwoju gospodarczego i wzajemnie korzystnego handlu między Azją a Europą, uznając ją za inicjatywę aktualną i ważną. Zdaniem rosyjskiego przywódcy, bierze ona pod uwagę współczesne tendencje w gospodarce światowej, a także odzwierciedla wspólne zapotrzebowanie na koordynację procesów integracyjnych nie tylko na kontynencie euroazjatyckim, lecz również w skali całego świata.

Leonid Krutakow, politolog i publicysta, w wywiadzie dla radia Sputnik wyraził opinię, że w tym projekcie nie będzie przegranych:

— Jest to solidarny projekt Rosji i Chin. Na takich projektach zyskują wszyscy. Gdyż nie jest to tylko projekt wprowadzenia jednolitych przepisów, jak na przykład usiłowali to robić Amerykanie poprzez swoje Transatlantyckie Partnerstwo na rzecz Handlu i Inwestycji czy też Trans-Pacific Partnership; jest to kwestia zjednoczenia infrastruktury przestrzeni. Nie ma w tym żadnego podłoża politycznego, w odróżnieniu od projektu amerykańskiego. Chiny i Rosja działają w nurcie „nowego ONZ". Tam, gdzie pojawia się biznes i powstają szlaki handlowe, tam wojna nie jest potrzebna — powiedział Leonid Krutakow.

Komentując rezygnację Indii z udziału w obradach tego forum, ekspert wyraził opinię, że nie oznacza to wcale rezygnacji tego kraju z udziału w tym projekcie.

— Koniecznie trzeba brać pod uwagę, że Indie historycznie są uważane za rywala Chin w Azji. Nie oznacza to jednak wcale, że Indie pozostaną poza ramami projektu. Znaczy to, że potrzebne jest oddzielne opracowanie całej sprawy, jakieś porozumienia, gwarancje i pewny poziom zrozumienia wzajemnego. To, że Indie zamierzają przystąpić do Szanghajskiej Organizacji Współpracy — oznacza, że takie zrozumienie w relacjach między Chinami a Indiami zaczyna się pojawiać — podkreślił politolog.

Zobacz również:

Polska Rosji w Pekinie nie spotka. A mogłaby
Rosja eksportuje więcej towarów do Chin, niż importuje
Nowy wspaniały świat czyli reglobalizacja po chińsku
Tagi:
Xi Jinping, Władimir Putin, Azja, Eurazja, Chiny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz