20:56 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Wirus komputerowy

    Wirus WannaCry: dojdzie do drugiej fali ataków?

    © flickr.com/ Yuri Samoilov
    Świat
    Krótki link
    466085

    Odpowiedzialność za rozprzestrzenianie się wirusa szantażysty WannaCry częściowo leży po stronie rządu i służb bezpieczeństwa różnych krajów, pisze na swoim blogu prezydent Microsoftu Brad Smith.

    Według Smitha rządy zbierają dane o lukach w oprogramowaniu dla własnych celów, a następnie hakerzy wykorzystują te informacje do cyberataków. Smith pokazał analogię z wykorzystaniem pocisków Tomahawk, jeśli zostałyby one skradzione armii Stanów Zjednoczonych i wezwał władze do przekazywania wszelkich informacji o lukach w programach bezpośrednio ich programistom.

    — Widzieliśmy, że dane na temat luk, które zbierała CIA zostały opublikowane na Wikileaks, teraz zaś dane o lukach skradzione NSA dotknęły użytkowników na całym świecie — oświadczył Smith.

    12 maja wieczorem zaczęły pojawiać się doniesienia o masowych infekcjach komputerów zaszyfrowanym oprogramowaniem. Za zdjęcie blokady przestępcy zażądali okupu w bitcoinach.

    Największą liczbę cyberataków odnotowano w Rosji, gdzie celem przestępców padły komputery kilku dużych organizacjach i resortów. W Wielkiej Brytanii z powodu masowego ataku na komputery osobiste została przerwana praca 40 szpitali.

    Według The Financial Times twórcy wirusa wykorzystali jako podstawę szkodliwy program NSA USA Eternal Blue. Rozprzestrzenianiu się wirusa udało się zapobiec programiście, który zarejestrował domenę iuqerfsodp9ifjaposdfjhgosurijfaewrwergwea.com — adres ten został zaszyty w kodzie wirusa.

    Zdaniem eksperta do spraw bezpieczeństwa informacyjnego firmy Cisco Systems Aleksieja Łukackiego, za wcześnie jest na razie na wyciąganie jakichkolwiek jednoznacznych wniosków na temat ewentualnych celów tego wirusa.

    — Atak jeszcze trwa: prawdopodobnie, dojdzie do drugiej jego fali. Biorąc pod uwagę, że w tej chwili przestępcy zgromadzili zalewie około 35 tysięcy dolarów za całą swoją działalność, można zakładać, że jest to, najprawdopodobniej, dopiero próba i sprawdzenie możliwości tego arsenału cybernetycznego. Na podstawie skali klęski można wnioskować, że pieniądze nie są ich celem, gdyż nawet mniej niebezpieczne ataki zadają o wiele większe szkody. Na razie widzimy bardzo śmiesznie kwoty zgromadzone w skali całej kampanii hakerskiej — powiedział Aleksiej Łukacki.

    Według Łukackiego, użytkownicy powinni bardziej uważnie potraktować aktualizację swych systemów operacyjnych.                 

    — Niestety, powtórzenie podobnego ataku jest w pełni możliwe, gdyż, mimo całego wszczętego obecnie hałasu, olbrzymie rzesze administratorów, służb IT dość beztrosko traktują aktualizację swego oprogramowania. Zakładam, że nawet za tydzień znajdzie się dość dużo komputerów, które nie zostaną poddane aktualizacji przeciwko podobnym zagrożeniom. Przeciwdziałanie zostało opracowane jeszcze w marcu przez spółkę Microsoft. I dla wielu użytkowników zainstalowano go automatycznie, jednak, niestety, nie wszyscy włączają funkcję automatycznego aktualizowania systemów operacyjnych, dlatego jesteśmy świadkami takich oto wyników — podkreślił Aleksiej Łukacki.

    Zobacz również:

    „Fejki" i cyberataki będą równoznaczne z agresją na Sojusz?
    Rosja chce wymieniać się informacjami w zakresie cyberbezpieczeństwa
    Niemcy chcą wzmocnić środki przeciwdziałania cyberatakom
    USA i Rosja porozmawiają na temat cyberbezpieczeństwa
    Europa otrzymała tajną wersję amerykańskiego raportu o cyberatakach
    Tagi:
    atak hakerski, haker, wirus, Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), CIA, Microsoft, Brad Smith, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz