04:13 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Kibice Czech podczas Mistrzostw świata w hokeju w Petersburgu

    Czesi: Jesteśmy tam, gdzie jesteśmy i jest świetnie!

    © Sputnik. Igor Russak
    Świat
    Krótki link
    4562221

    Szef czeskiego rządu Bugusław Sobotka oświadczył, że Czechy powinny jak najszybciej zdecydować się odnośnie daty wprowadzenia euro, ponieważ po wyborach we Francji i w Niemczech intergracja w strefie euro będzie nabierać tempa.

    Według słów premiera, trzeba to zrobić, aby po wyborach we Francji i w Niemczech nie okazać się na peryferiach Europy, ponieważ przed nami — przyspieszenie integracji w strefie euro. Czy Czechy trafią do grupy państw z pierwszych rzędów, jeśli nie mają europejskiej waluty?

    — Na daną chwilę pan premier w ogóle nie może nic obiecać, dlatego że w październiku w Czechach też odbędą się wybory parlamentarne, a ich wynik jest trudny do przewidzenia — powiedział w rozmowie ze Sputnikiem były senator i deputowany, były wiceminister sprawiedliwości Czech Jiri Vyvadil.

    — Dziś nikt, nawet Pan Bóg nie wie, kto zwycięży: partia premiera Sobotki (ČSSD — socjaldemokratyczna partia Czech) czy ruch „ANO" ministra finansów Babisa. Zaczęła się ostra walka polityczna, w której wprowadzenie euro jest kamieniem niezgody pomiędzy premierem i ministrem.

    Prezydent Czech Miloš Zeman
    © AFP 2017/ Michal Cizek
    Sobotka z uporem forsuje wstąpienie państwa do strefy euro. Andriej Babis jest kategorycznie przeciwny temu. O wstąpieniu do strefy euro premier zaczął mówić nieprzypadkowo. Najwyraźniej chce zdobyć dodatkowe punkty wśród wyborców w związku z rezultatem wyborów we Francji i Niemiec, uważa, że w taki sposób będzie w trendzie nowej, ściśle współpracującej Europy, w jej awangardzie.

    —  Ale czy Czechy mają szansę znaleźć się w awangardzie, nawet, jeśli zostanie wprowadzone euro?

    —  W czeskim społeczeństwie są bardzo silne nastroje przeciwko euro i rezygnacji z waluty narodowej. Myślę, że w szeregach Unii Europejskiej Czechy są największym sceptykiem w tym zakresie. Politycy nie powinni ignorować nastrojów społecznych, przecież „za" europejską walutą opowiada się tylko 15-20% ludności.

    Pozostajemy z koroną, a korzyści z tego są widoczne gołym okiem. Mamy rzeczywiście większe pole do manewru, niż państwa strefy euro, odczuwające trudności z powodu swoich południowych partnerów. Jak większość Czechów, jestem przekonany, że przyspieszona integracja w ramach Unii Europejskiej nie jest Czechom do niczego potrzebna.

    Jesteśmy tam, gdzie jesteśmy i jest świetnie! Wykorzystujemy w swoich interesach narodowych zalety członkostwa w Unii Europejskiej: możliwość wolnego handlu, wolnego przepływu kapitału, towarów, usług, swobodę przemieszczania się ludzi. Nie potrzebujemy głębszej integracji i centralizacji!

    — Jeśli idea Europy „różnych prędkości" zacznie być realizowana, gdzie będzie Republika Czeska ze swoją koroną?

    Kobieta trzyma dziecko na rękach w greckim obozie dla uchodźców
    © AP Photo/ Gregorio Borgia
    — Jak i większości moich rodaków zupełnie nie uśmiecha mi się perspektywa znalezienia się w „twardym jądrze" państw Unii Europejskiej, jak proponują Macron i Merkel. Takich ambicji w czeskim społeczeństwie nie ma. Nie brałbym na poważnie oświadczenia Sobotki o konieczności jak najszybszego przyjęcia euro. On reanimuje ten dawny temat jako argument w walce z Andriejem Babisem, uważając, że wyłożył asa na stół.

    Ale chciałbym zauważyć, że ten as budzi wątpliwości.

    Zobacz również:

    Polska buduje traktory w Etiopii, a Czechy w Rosji
    Premier Czech złoży wniosek o odwołanie rządu
    Czechy przyjmują uchodźców. Aż 12 osób
    Ukraińcy mają problem z wyjazdem do Czech i Francji
    Tagi:
    pieniądze, euro, Unia Europejska, Bohuslav Sobotka, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz