Na żywo
    Batalion Azow i prawosławni wierni

    Ambasador Ukrainy na dywaniku u papieża Franciszka

    © AP Photo/ Sergei Chuzavkov
    Świat
    Krótki link
    2488201

    Ambasador Ukrainy w Stolicy Apostolskiej został wezwany do papieża w związku z projektami ustaw, które wywołały wielkie poruszenie - wymierzone są bowiem przeciwko Ukraińskiemu kościołowi prawosławnemu patriarchatu moskiewskiego - poinformował o tym w Facebooku duchowny kościoła ukraińskiego, protojerej Nikołaj Danilewicz.

    Wcześniej biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej kościoła rzymsko-katolickiego na Ukrainie Stanisław Szyrokoradniuk skrytykował te ustawy. Jedna z nich zakłada, że organizacje, których ośrodki kierownicze znajdują się w państwie, uznanym przez Ukrainę za „kraj-agresor", mogą mianować metropolitów i biskupów jedynie po uzgodnieniu tych kandydatur z władzami. Druga ustawa może zapewnić parafianom prawo do zmiany jurysdykcji wspólnot religijnych, których ośrodki znajdują się na Ukrainie oraz poza jej obszarem. Władze Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego uważają te dokumenty za restrykcyjne i obawiają się, że umożliwią one odbieranie świątyń przemocą.

    Według Danilewicza, Watykan jest zaniepokojony z powodu prawdopodobieństwa zatwierdzenia tych ustaw i w pełnej mierze solidaryzuje się ze stanowiskiem, sformułowanym przez Stanisława Szyrokoradniuka w tej sprawie.

    W czwartek Rada Najwyższa Ukrainy planowała omówienie projektu ustawy w sprawie statusu organizacji religijnych, lecz w ostatniej chwili odłożyła tę dyskusję. Zapewne niemały wpływ wobec tej decyzji wywarła burzliwa reakcja ze strony społeczeństwa. Pod murami Rady Najwyższej zebrały się tysiące wiernych i przedstawicieli kleru. Występowali przeciwko projektowi ustawy, który przewiduje kontrolę ze strony władz, a także może zalegalizować to, co w różnych obwodach kraju dzieje się coraz częściej — wywłaszczanie świątyń — gdy parafianie będą mogli zmieniać jurysdykcję wspólnot religijnych.

    W ten sposób, rozpocznie się nowa faza w podziale mienia kościelnego. Projekt ustawy zawiera tezę, w myśl której wierzący sami mogą wybierać sobie patriarchat. Prościej mówiąc, pod każdą świątynią może teraz zebrać się 50 aktywistów patriarchatu kijowskiego i zabrać sobie świątynię.

    Właściwie, do czegoś takiego dochodziło również wcześniej, lecz nieoficjalnie, przemocą. W latach 2014-2016 Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego w ten sposób stracił 40 świątyń. Teraz takie przejęcie świątyń uzyska legalną formę.

    Wypada wyjaśnić, że na Ukrainie działa kanoniczny Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, który jest kościołem samorządnym w składzie Patriarchatu Moskiewskiego. A także struktury, nie uznawane przez prawosławie światowe — Ukraiński Kościół prawosławny patriarchatu kijowskiego i ukraiński autokefaliczny kościół prawosławny. Faktycznie nowy projekt ustawy wymierzony jest przeciwko tylko jednemu kościołowi — chodzi o Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego — który jednoczy obecnie 60 procent wiernych na Ukrainie.

    W Rosyjskim Kościele Prawosławnym poczynania Kijowa uznano za dyskryminację milionów obywateli Ukrainy. Patriarcha Cyryl wystosował orędzie do przedstawicieli „czwórki normandzkiej". Czytamy w nim: „Zatwierdzenie projektów ustaw pod numerami 4128 i 4511 stworzy zagrożenie dla konstytucyjnych praw milionów ukraińskich wiernych, może spowodować falę przemocy i nową kampanię odbierania świątyń, zaogni konflikt obywatelski na Ukrainie, umieszczając go na płaszczyźnie religijnej".

    Wcześniej na Kremlu uznano, że nie wolno tolerować jakichkolwiek poczynań, które łamią prawa Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego na Ukrainie.

    Jednocześnie, niezależni politolodzy twierdzą, że sam projekt ustawy koliduje z konstytucją Ukrainy. W Ustawie Zasadniczej kraju zanotowano, że państwo nie ma żadnego prawa do ingerowania w sprawy kościołów. 

    Zdaniem politologa Denisa Dienisowa, nowe inicjatywy legislacyjne Rady Najwyższej stanowią część składową polityki mającej na celu „zmianę formatu" mentalności obywateli Ukrainy.

    Świetnie zdajemy sobie sprawę z tego, że podobne inicjatywy legislacyjne stanowią część składową ogólnej polityki, realizowanej na szczeblu państwowym i polegającej na dążeniu do dalszego odrywania Ukrainy od Rosji, do „zmiany formatu" mentalności obywateli kraju. Pod tym względem Rosyjski Kościół Prawosławny i Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego są, niewątpliwie, ważnymi obiektami do dalszych ataków ze strony radykałów ukraińskich — powiedział Denis Dienisow w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Pocztówka wielkanocna.
    © Sputnik. Aleksey Boytsov
    Jego zdaniem Kijów przygotowuje się do ugruntowania na szczeblu legislacyjnym praktyki odbierania przemocą mienia należącego do struktur religijnych, uznawanych przez światową wspólnotę prawosławną.

    „Na Ukrainie i bez tego nasuwa się mnóstwo pytań odnośnie sytuacji pod względem prawnym. Obecnie po prostu na szczeblu ustawodawczym zostanie uporządkowana kwestia tego, jak można odbierać świątynie. W pierwszej kolejności — odbierać je Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu Patriarchatu Moskiewskiego, gdyż właśnie ten kościół obecnie jest najbardziej zagrożony na terytorium Ukrainy" — dodał Denis Dienisow.

    Zobacz również:

    Coraz więcej Ukraińców jeździ na Krym
    Ukraina: symbolika Dywizji SS-Galicja nie jest nazistowska
    Ile pieniędzy potrzebują Ukraińcy, aby wjechać do UE?
    Departament Stanu USA skrytykował blokadę rosyjskich portali na Ukrainie
    „Ukraina zamienia się w obóz koncentracyjny"
    Siły zbrojne Ukrainy i USA szykują się do wspólnych ćwiczeń
    Tagi:
    wiara, cerkiew, religia, Ukraińska Prawosławna Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego, Rosyjska Cerkiew Prawosławna, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz