01:29 01 Październik 2020
Świat
Krótki link
12431
Subskrybuj nas na

Prezydent USA Donald Trump w rozmowie telefonicznej z prezydentem Filipin Rodrigo Duterte w kwietniu nazwał lidera KRLD Kim Dzong Una „szaleńcem z bronią nuklearną”, pisze Washington Post, powołując się na przygotowaną przez filipiński rząd transkrypcję rozmowy, która trafiła do dyspozycji gazety.

Jak informuje gazeta, głównym tematem rozmowy, która miała miejsce 29 kwietnia, była kwestia Korei Północnej. Trump wyraził zadowolony, że ostatnie testy rakietowe Korei Północnej zakończyły się porażką, zauważając, że „jest to dobra wiadomość”. W odpowiedzi Duterte oświadczył, że Kim Dzong Un „bawi się swoimi bombami jak zabawkami” i dodał, że północnokoreański lider „ma problemy z głową i pewnego razu on może oszaleć”.

Prezydent Rosji Władimir Putin na marginesie szczytu APEC w stolicy Peru spotkał się z filipińskim liderem Rodrigo Duterte
© Sputnik . Michael Klimentyev
„Nie możemy pozwolić szaleńcowi z bronią nuklearną być na wolności. Mamy dużą siłę ognia, ponad 20 razy większą niż on (Kim Dzong Un), ale nie chcemy jej wykorzystać” — powiedział, według WP, Trump.

Amerykański prezydent zapytał także filipińskiego odpowiednika, czy Chiny mają „władzę” nad Kim Dzong Unem. „Tak, w ostatecznym rozrachunku ostatnią kartę, asa, będą miały Chiny” — odpowiedział, według doniesień gazety, Duterte.

Trump wyraził nadzieję, że „Chiny rozwiążą ten problem”. „Jeśli Chiny nie zrobią tego, to my to zrobimy” — powiedział. Z kolei prezydent Filipin zaproponował kontakt z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem w celu omówienia tej kwestii. „Może mu Pan powiedzieć, że liczę na niego. Mam z nim dobre stosunki” — cytuje gazeta słowa Trumpa.

Jeden z przedstawicieli administracji Trumpa przyznał, że zapis rozmowy między dwoma liderami jest dokładny, ale odmówił komentarza na temat „wycieku dokumentu ze strony obcego państwa”. Gazeta zaznacza, że otrzymała tekst od osoby, która pragnie zachować anonimowość, ponieważ zapis nie był przeznaczony do publikacji.

Rodrigo Duterte
© AP Photo / Bullit Marquez
Trump „zbiera jak najwięcej poparcia w związku z sytuacją z KRLD”, oświadczył przedstawiciel administracji prezydenta, który chciał pozostać anonimowy. „Regionalne poparcie ma kluczowe znaczenie, właśnie w ten sposób on stara się rozważnie rozwiązać bardzo trudną sytuację” — powiedziało źródło gazety.

Washington Post dodaje również, że podczas rozmowy telefonicznej Trump pochwalił Duterte za „niesamowitą pracę w kwestii rozwiązywania problemów z narkotykami”. „Wiele krajów ma ten problem, u nas istnieje ten problem, ale jaką wspaniałą pracę wykonujecie, chciałem zadzwonić i Panu o tym powiedzieć” — cytuje gazeta słowa amerykańskiego lidera.

Pod koniec rozmowy Trump zaprosił Duterte do Białego Domu. „Byłbym zachwycony, aby przyjąć Pana w Gabinecie Owalnym. W dowolnym momencie. Poważnie, jeśli Pan chce przyjechać, proszę tylko dać nam znać. Niech się Pan trzyma, a my zatroszczymy się o Koreę Północną (w języku angielskim jest to gra słów z wyrażeniem take care)” — powiedział.

Zobacz również:

Duterte i Trump zacieśniają kontakty
Parę słów Duterte o Trumpie
Kim Dzong Un pokazał próbę rakietową w telewizji (wideo)
Tagi:
Rodrigo Duterte, Donald Trump, Kim Dzong Un, Filipiny, Korea Północna, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz