22:27 22 Październik 2018
Na żywo
    Komórka rakowa w ciele człowieka

    Protony niszczą raka szybciej i bezpieczniej niż radioterapia

    © Fotolia / Crevis
    Świat
    Krótki link
    3250

    Naukowcy z Rosji pomyślnie zakończyli eksperymenty w zakresie zniszczenia raka za pomocą wiązek protonów i udowodnili, że tego typu metoda walki z rakiem działa szybciej i bezpieczniej niż zwykła radioterapia. Wyniki eksperymentu zostały opublikowane w piśmie „Biofizyka”.

    „Terapia protonowa, jak mamy nadzieję, będzie efektywna również przy leczeniu radioodpornych rodzajów raka, zlokalizowanych obok ważnych organów. Do takich należą przede wszystkim nowotwory w obrębie szyi i mózgu. Na te rodzaje raka często chorują dzieci” – opowiada Olga Rozanowa z Instytutu Teoretycznej i Eksperymentalnej Biofizyki Rosyjskiej Akademii Nauk w Puszczyno, której słowa cytuje służba prasowa instytutu.  

    W ciągu ostatnich dziesięciu lat naukowcy aktywnie omawiają możliwość przejścia ze zwykłej terapii promiennej na terapię protonową przy leczeniu raka. Protony, w odróżnieniu od elektronów lub promieniowania gamma, działają bardziej precyzyjnie i mniej szkodzą zdrowym tkankom, co pozwala stosować je do walki z rakiem mózgu, kości i innych organów, do których trudno dostać się chirurgom.  

    Głównym problemem tego podejścia jest jego wysoka cena – de facto do leczenia potrzebny byłby prawdziwy przyspieszacz cząsteczek – oraz brak zrozumienia tego, kiedy należy zatrzymać promieniowanie protonami i na ile jest ono bezpieczne. 

    Zespół Swietłany Zaiczkinej z Instytutu Teoretycznej i Eksperymentalnej Biofizyki Rosyjskiej Akademii Nauk w Puszczyno postanowił znaleźć odpowiedź na oba te pytania badając to, jak organizmy myszy, w które implantowano komórki rakowe, zareagowały na „ostrzał” jonami wodoru. 

    Doczekawszy się rozwoju raka w organizmach gryzoni, biolodzy promieniowali ich protonami przy pomocy kompleksu „Prometeus” w Protwino, stworzonego przez naukowców z Instytutu Fizycznego Rosyjskiej Akademii Nauk w Protwino, zmieniając liczbę sesji protonoterapii, długości promieniowania i siły wiązki. Potem gryzonie zostały wypuszczone z powrotem do klatek i biofizycy zaczęli śledzić to, jak zmieniał się ich stan. 

    Jak się okazało, nawet stosunkowo niedługie sesje promieniowania dobrze odbijały się na zdrowiu myszy: wzrost guzów w ich ciałach średnio spowolniał 5-6-krotnie. Najlepiej działała „precyzyjna” terapia protonowa, skierowana tylko na guz, w takich wypadkach powyżej 80 % gryzoni pozbywało się pierwotnego raka. Myszy, których ciała napromieniowano szerszą wiązką cząsteczek, tylko w 45% radziły sobie z rakiem. 

    Pozbycie się pierwotnego raka nie uratowało większości gryzoni od nawrotu choroby: u 60 % wyleczonych myszy po jakimś czasie pojawiały się nowe guzy. Niemniej jednak, myszy które były promieniowane protonami bardziej precyzyjnie, żyły o trzy miesiąc dłużej niż myszy z drugiej grupy, co też można uznać za plus. Z kolei zwierzęta, u których nawroty nie pojawiły się, przeżyły około dwóch lat. Tyle średnio żyją zdrowe myszy, nie chorujące na raka. 

    Wszystko to, jak uważają naukowcy, świadczy na korzyść tego, że protonoterapia działa efektywniej i szybciej niż zwykła radioterapia, szczególnie, jeśli ograniczy się jej działanie tylko do samego nowotworu. Poza tym, wysoka efektywność działania protonów świadczy o tym, że leczenie można ograniczyć do dwóch lub nawet tylko jednej sesji, jeśli uda się rozwiązać problem nawrotów.

    To obniży jej koszt i pomoże uratować życie chorych na raka mózgu i inne nieoperacyjne nowotwory, uważane dziś za nieuleczalne. 

    Zobacz również:

    Nauka: ile trwa miłość
    Nauka: pająki mogą zniszczyć ludzkość w ciągu roku
    Nauka: kiedy część Europy znajdzie się pod wodą?
    Nauka: zmiana klimatu najmocniej uderzy w samców alfa
    Naukowcy z MGU stworzyli nanocząsteczki zabijające komórki rakowe
    Leczenie raka witaminą C przeszło pierwszą fazę testów klinicznych
    Tagi:
    leczenie, eksperyment, rak, Rosyjska Akademia Nauk (RAN), Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz