21:31 30 Październik 2020
Świat
Krótki link
18615
Subskrybuj nas na

Z powodu sankcji w syryjskich szpitalach dotkliwie brakuje lekarstw. Najbardziej cierpią na tym mali pacjenci chorzy na raka.

Do szpitala z wnuczkiem przyszedł Muhammed Ali Zaarur. Powiedział agencji Sputnik, że jego pięcioletni wnuk Ahmed był leczony na raka 4 lata temu. Mama chłopca nie żyje, dlatego teraz on przyprowadza go co trzy miesiące do szpitala na badania lekarskie i rutynowe analizy. Muhammed ma nadzieję, że sankcje na leki zostaną wkrótce zniesione, aby dzieci można było leczyć na wszystkie rodzaje raka.

Bojownik Al-Kaidy z flagą
© AFP 2020 / Rami Al-Sayed
Lekarz naczelny szpitala al-Jami Mazen al Haddad powiedział, że w Syrii brakuje 30 rodzajów lekarstw dla dzieci na raka. Z tego powodu choroba rozwija się bardzo szybko.

Przeprowadzanie niektórych operacji również stało się niemożliwe, np. przeszczep szpiku kostnego. Rząd płacił za jedną operację 20 mln lirów syryjskich. Jednak teraz nie są one przeprowadzane z powodu braku niezbędnych preparatów. WHO wysłała do Syrii leki, ale zaspokoiły one jedynie 1,2% zapotrzebowania. Leki dostarcza głównie stowarzyszenie BASMA (Association „Support Children with Cancer”).

Dyrektor wykonawczy BASMY Rima Salem powiedział agencji Sputnik, że obecnie dziecięcym szpitalom onkologicznym brakuje 80% leków. Na początku kryzysu było to jedynie 10%. „Co miesiąc stowarzyszenie dostarcza leki na kwotę 25 mln lirów syryjskich”. W ciągu 10 lat, w latach 2006-2016, stowarzyszanie pomogło 5700 dzieciom.  Miesięczne wydatki stowarzyszenia wynoszą 33 mln lirów. Istnieje ono w 70% dzięki datkom.

Tagi:
leki, sankcje, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz