06:18 13 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Uszkodzone w wyniku kolizji z filipińskim statkiem amerykański niszczyciel Fitzgerald

    Incydent z niszczycielem Fitzgerald: Przydatność do realnej wojny pod znakiem zapytania

    © REUTERS/ /Toru Hanai
    Świat
    Krótki link
    6330

    W nocy z piątku na sobotę około 20 kilometrów od przylądka Irodzaki na południe od półwyspu Izu doszło do zderzenia amerykańskiego niszczyciela USS Fitzgerald (DDG-62) i kontenerowca ACX Crystal, płynącego pod banderą Filipin.

    Amerykański niszczyciel został niezwykle poważnie uszkodzony. Wymaga fabrycznej naprawy. Nasuwa się pytanie co do przydatności tego typu okrętów do prawdziwej wojny.

    Amerykański niszczyciel USS Fitzgerald
    © REUTERS/ Kyodo ATTENTION EDITORS
    W tej chwili trwa dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku. Sputnik poprosił o komentarz do incydentu Konstantina Siwkowa i Władimira Jewsiejewa.

    „Takie zderzenia to zawsze wyniki naruszenia przez jedną ze stron Międzynarodowych przepisów o zapobieganiu zderzeniom na morzu (MPZZM)” — uważa ekspert wojskowy Konstantin Siwkow.

    — To znaczy, że miał miejsce czynnik ludzki, kiedy oficer wachtowy amerykańskiego niszczyciela dopuścił się zaniedbania na swoim stanowisku. Wiadomo, że okręt został uderzony w prawą burtę. Zgodnie z międzynarodowymi przepisami niszczyciel miał obowiązek ustąpić drogi, ponieważ obserwował filipiński kontenerowiec z prawej burty. A ponieważ tego nie zrobił, wina w pełni leży na dowódcy i oficerze wachtowym.

    Należy zauważyć, że amerykański niszczyciel odniósł w zderzeniu niezwykle ciężkie uszkodzenia, których usunięcie wymaga długotrwałej naprawy fabrycznej. Czy one są naprawdę tak poważnie? I jak w tym przypadku mogło to odbić się na jego skuteczności bojowej?

    „Sądząc po zdjęciach, uderzenie przypadło na centralny obszar punktu dowodzenia okrętu, mostek okrętowy. On został niemal zmieciony — zwraca uwagę Konstantin Siwkow. — A to oznacza, że został uszkodzony system, który zapewnia ogólnie rzecz biorąc całą aktywność tego okrętu i systemy zarządzania informacją o walce. Czyli niszczyciel utracił zdolność bojową”.

    Przy tym zginęło siedmiu członków załogi, dowódca niszczyciela kontradmirał Bryce Benson został ewakuowany helikopterem, ponieważ został ranny. Według informacji przedstawionych przez dowództwo 7. floty USA usunięcie zagrożenia zatopienia okrętu wymagało heroicznych wysiłków załogi.

    Tymczasem wątpliwości co do przydatności niszczycieli typu „Arleigh Burke” (Fitzgerald był 12. okrętem z tej serii, dołączył do floty w październiku 1995 roku) rozlegały się już wcześniej. Brak obrony wykazano już 12 października 2000 roku, kiedy w porcie Aden podczas tankowania niszczyciel tego samego typu Cole został zaatakowany przez terrorystów samobójców na kutrze z ładunkiem wybuchowym. Atak w stylu japońskich kamikadze powiódł się, z lewej burty została przebita ogromna dziura. Zginęło 17 osób, a 39 zostało rannych. Zalało kubryki, maszynownię i wybuchł duży pożar. Niszczyciel został odholowany do USA do naprawy i ponownie wszedł do floty w kwietniu 2002 roku.

    Incydent przy półwyspie Izu ponownie wzbudza te pytania w jeszcze cięższej formie. Według Władimira Jewsiejewa w Stanach Zjednoczonych ujawniają się różnego rodzaju problemy przy starciu z silnym przeciwnikiem:

    „Na przykład przeprowadzono pechowe odpalenie pocisków manewrujących Tomahawk na syryjskie lotnisko. Potwierdziło to, że amerykańskie pociski manewrujące są praktycznie nie obronione przed wykorzystaniem systemów walki radioelektronicznej. I Stany Zjednoczone muszą podjąć pilne działania, aby rozwiązać ten poważny problem. Czyli bezkarne ataki USA pociskami Tomahawk na silnego przeciwnika okazały się niemożliwe. Prawdopodobnie to samo odnosi się także do niszczycieli, które w pewnych idealnych warunkach mogą sprostać tym wyzwaniom, które przed nimi stoją. Jednak w obliczu poważnego przeciwnika, wśród których mogą być także terroryści, te niszczyciele mogą mieć problemy. Usunięcie tych problemów będzie wymagało znacznych środków finansowych, ponieważ może to dotyczyć całej serii niszczycieli tego typu”.

    Nasuwa się logiczne pytanie co do przydatności tych okrętów w realnej wojnie, w której przeciwnik wykorzysta wszystkie środki przeciwokrętowe. Czy amerykański niszczyciel rzeczywiście może zostać zatopiony?

    „Nie twierdzę tak — mówi ekspert wojskowy Władimir Jewsiejew. — Ale istnieją pewne cechy wybrzeża w pobliżu Półwyspu Koreańskiego. Dno tam ma możliwość zakrycia różnego rodzaju okrętów podwodnych podwodnymi skałami. Dlatego północnokoreańska marynarka ma istotne możliwości zaatakowania amerykańskich okrętów we względnej bliskości od Półwyspu Koreańskiego. Przy tym okręty Korei Północnej mają mały tonaż. Oznacza to, że mogą nie zostać wykryte za pomocą podwodnych systemów, ponieważ mogą być zakryte różnego rodzaju skałami. Wykorzystanie właściwości dna w pobliżu Półwyspu Koreańskiego przy obecności woli politycznej, która może doprowadzić do naniesienia ataku z pomocą okrętów podwodnych, jest tym problemem, który naprawdę istnieje. I to nie tylko dla amerykańskiej floty, ale także dla floty południowokoreańskiej i japońskiej”.

    Problem jest potęgowany przez fakt, że jeden z amerykańskich niszczycieli, reklamowany w latach 90. jako najbardziej nowoczesny, został skopiowany przy budowie najnowszych niszczycieli dla flot Japonii i Korei Południowej. W japońskiej flocie jest sześć analogicznych okrętów: 4 typu „Kongo” i 2 typu „Atago”. W południowokoreańskiej flocie są 2 niszczyciele typu „Sejong Wielki” w służbie i jeden w budowie i planowana jest budowa kolejnych trzech takich samych niszczycieli. Jeśli wszystkie te okręty mają jakąś wspólną wadę konstrukcyjną, to flota Korei Północnej ma niespodziewanie dużą szansę na wygraną w bitwach morskich. Zwłaszcza, jeśli wykorzysta nie tylko małe okręty podwodne, ale także najnowsze i niedawno przetestowane pociski przeciwokrętowe.

    Zobacz również:

    Amerykański niszczyciel pokrzyżuje paradę morską w Petersburgu?
    Japoński niszczyciel będzie ochraniał amerykańskie okręty na Pacyfiku
    „Brytyjski niszczyciel na Morzu Czarnym to nie wyzwanie, a cyrk"
    Amerykański niszczyciel opuścił Morze Czarne
    Amerykański niszczyciel opuścił Morze Czarne przed terminem
    Amerykański niszczyciel ostrzelany u brzegów Jemenu
    Tagi:
    niszczyciel USS Fitzgerald, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz