Świat
Krótki link
14273
Subskrybuj nas na

Oświadczenia Waszyngtonu w sprawie rzekomo przygotowywanego przez syryjski rząd nowego ataku chemicznego mają na celu przygotowanie opinii publicznej do bardziej zmasowanych nalotów USA w Syrii - uważa dyrektor Wydziału Badań Geopolitycznych Europejskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych Pierre-Emmanuel Thomann.

Wcześniej biuro prasowe Białego Domu oświadczyło, że prezydent Syrii Baszar Asad rzekomo przygotowuje kolejny atak chemiczny i zagroziło, że w przypadku jego dojścia do skutku cena dla syryjskiego rządu będzie wysoka. 

„Przypomina to przygotowanie opinii publicznej w celu umocnienia pozycji USA prawdopodobnie poprzez bardziej zmasowane naloty. Prezydent Donald Trump uważa, że USA zbyt wiele straciły w Syrii i, chcąc zrównoważyć wpływy Rosji i Iranu, szuka dróg dyskredytacji rządu Baszara Asada" — powiedział Thomann w wywiadzie dla RIA Novosti, komentując oświadczenia USA.

Zdaniem eksperta „osłabienie rządu Asada pozwoli na stymulację koalicji powstańczej wspieranej przez USA".

Jednocześnie Thomann podkreślił, że „do tej pory jeszcze nie udało się udowodnić, kto przeprowadził ataki chemiczne" w Syrii.

Zobacz również:

Amerykańskie samoloty zwiadowcze znów patrolują rosyjskie granice i bazę w Syrii
Ujawniono nowe szczegóły starcia Su-22 i F-18 w Syrii
Koalicja pod wodzą USA rozszerzyła geografię lotów w Syrii
Tagi:
naloty, Baszar al-Asad, Syria, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz