Świat
Krótki link
9137
Subskrybuj nas na

W Wenezueli grupa sił bezpieczeństwa zaatakowała Sąd Najwyższy i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

We wtorek wieczorem w Wenezueli było „gorąco” — grupa zwierzchników resortu siłowego przejęła helikopter policyjny, ostrzelała i obrzuciła granatami budynki MSW i Sądu Najwyższego, ogłosiła rozpoczęcie walki z reżimem prezydenta Nicolasa Maduro, a następnie zniknęła w nieznanym kierunku. Władze nazwały incydent atakiem terrorystycznym i rozpoczęły poszukiwania osób mających związek z wydarzeniami.

Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro
© AP Photo / Seth Wenig
Spiskowcy dobrze skoordynowali swoje działania. Jednocześnie z atakami na resorty w Internecie pojawiło się nagranie oficera Oscara Pereza, który stoi na czele grupy. W nim przedstawiono cele, które postawili sobie zwierzchnicy resortu siłowego.

„Domagamy się prezydencie Nicolasie Maduro Moros twojej natychmiastowej dymisji wraz z twoimi ministrami i natychmiastowego zwołania wyborów powszechnych” — powiedział Perez.

Ludzi należących do grupy nazwał nacjonalistami, patriotami i zwolennikami władzy. Nie jest na razie jasne, ile osób należy do organizacji. Na nagraniu za Perezem widać jeszcze czterech zamaskowanych mężczyzn z bronią. Sam Perez nie ukrywa twarzy.

Według niego grupa nie ma przynależności partyjnej. „Ta walka nie jest przeciwko pozostałej części sił zbrojnych, lecz przeciwko bezkarności tego rządu, przeciwko tyranii, przeciwko śmierci młodych ludzi, którzy walczą o swoje prawa. Przeciwko głodowi, przeciwko braku ochrony zdrowia i przeciwko fanatyzmowi. Jest to walka o życie, o nadzieję, którą budujemy” — głosi komunikat.

„Wdrażamy siły powietrzne i naziemne w jedynym celu — aby zwrócić władzę demokratycznemu narodowi i przywrócić porządek konstytucyjny” — dodał oficer.

Nie jest jasne, o wdrażaniu jakich sił mówił Perez. Do tej pory jego towarzysze nie wykazują żadnej aktywności. Ale władze odpowiedziały natychmiast, wyprowadzając na ulice Caracas sprzęt opancerzony. Do poszukiwania nieuchwytnych na razie spiskowców włączyły się siły specjalne.

Ponadto dosłownie kilka godzin przed wydarzeniami prezydent Maduro obiecał użyć broni w celu ochrony interesów rewolucji boliwariańskiej i osiągnięcia celów, które on uważa za słuszne dla kraju.

„Gdyby Wenezuela pogrążyła się w chaosie i przemocy, gdyby rewolucja została zniszczona, poszlibyśmy do walki, nigdy byśmy się nie poddali. I to, czego nie można osiągnąć głosami, osiągnęlibyśmy bronią. Wyzwolilibyśmy naszą ojczyznę z bronią w ręku” — powiedział Maduro.

W ataku na MSW i sąd nikt nie został ranny, mimo użycia broni palnej i granatów. Według ministra komunikacji i informacji Ernesto Villegasa w stronę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, na tarasie którego odbywało się przyjęcie z okazji Narodowego Dnia Dziennikarza, wystrzelono 15 razy. W budynek Sądu Najwyższego rzucono cztery granaty, przywiezione z Kolumbii i wyprodukowane w Izraelu. Jeden z nich nie eksplodował.

Zobacz również:

W Wenezueli ruszy produkcja kałasznikowów
Ekonomista nie widzi zagrożenia dla rynku w sojuszu Wenezueli i Chin ws. wydobycia ropy
Media: Chiny przestały udzielać kredytu Wenezueli
Media: w Wenezueli popularność zyskują kartonowe trumny
Media Wenezueli poinformowały, że Hugo Chavez mógł zostać zabity przy pomocy nanobroni
Tagi:
przewrót państwowy, Wenezuela
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz