15:22 14 Listopad 2019
Sudak, Krym

Blokada turystyczna: Dlaczego Ukraina nie wypuszcza swoich wczasowiczów na Krym

© Sputnik . Sergei Malgavko
Świat
Krótki link
Autor
10148
Subskrybuj nas na

Ukraińcy, którzy postanowili odpocząć na Krymie, zetknęli się z dużymi problemami na ukraińskich przejściach granicznych. Ustawiają się do nich kilometrowe kolejki - czytamy w komunikacie krymskiego zarządu granicznego FSB.

„Niestety, jak zauważają obywatele chcący wjechać do Rosji, wyjazd nad morze kosztuje ich dużo i nerwów, a niekiedy nawet zdrowia. W kilometrowych kolejkach przed ukraińskimi przejściami zagranicznymi wczasowicze z nieznanych powodów muszą godzinami czekać pod palącym słońcem. Według danych świadków w sobotę z powodu przeszkód stwarzanych przez ukraińską straż graniczną czas oczekiwania w kolejce przed przejściem granicznym Czongar przeciętnie wynosił 13 godzin" — czytamy w komunikacie. 

Obecnie sytuacja pogorszyła się.

Zamknięta granica

„Staliśmy na granicy około 14 godzin" — powiedziała RT mieszkanka Kijowa Anastazja Szewczenko. 

„Kolejka była ogromna, a kontrola naszego samochodu trwała około pół godziny. Czegoś takiego nie było nawet na granicy z państwami UE" — mówi i dodaje, że droga do Jałty zajęła co najmniej 24 godziny. Funkcjonariusze ukraińskiej straży granicznej zadają mnóstwo pytań, przeglądają rzeczy — poinformował RT przedstawiciel firmy transportowej organizującej przewóz turystów z ukraińskich miast na Krym. Firma działa półlegalnie ze względu na obawy przed prześladowaniem kijowskich władz, dlatego nie ma nazwy i podaje tylko numery telefonów komórkowych. Informator RT dodał, że podróż potrwa o wiele dłużej niż wskazanych w rozkładzie 11 godzin. 

„O ile — nie wiadomo. Teraz to ruletka" — podkreśla.

Ukraińska straż graniczna odmówiła komentarza. Natomiast na przejściu granicznym Czongar funkcjonariusz ukraińskiej straży granicznej poinformował korespondenta RT, że załatwianie formalności odbywa się w normalnym trybie. Kolejki są związane z dużą liczbą chętnych do wyjazdu na półwysep.

Długa droga na Krym

Turyści chcący dotrzeć na półwysep wsiadają do samochodu lub busa na stacji kolejowej, płacąc około 200-250 hrywien od osoby za przekroczenie granicy. Po przekroczeniu ukraińskiej granicy muszą przejść pieszo jeszcze około 500 m do rosyjskiego przejścia granicznego. Następnie podróżni wsiadają do samochodu lub busa, dojeżdżają do Symferopola, a stamtąd — nad morze. Cała droga zajmuje 20 godzin, ale to nie straszy Ukraińców, którzy co roku jeżdżą na Krym.

O kilka godzin dłużej jedzie się samochodem — z powodu kolejek na granicy.

Mimo wszystko chętnych jest dużo i oferujemy do dziesięciu rejsów dziennie — powiedział w wywiadzie dla RT przedstawiciel firmy transportowej. 

Alternatywnych i prostszych sposobów, aby dostać się do krymskich kurortów Ukraińcy nie mają — są objęci zakazem wjazdu na półwysep od strony Rosji.

Sztuczna selekcja 

Przewodniczący państwowej Komisji ds. Stosunków Międzyetnicznych i Deportowanych Obywateli Republiki Krymu Zaur Smirnow, powołując się na źródła w ukraińskiej straży granicznej, poinformował media, że kijowskie władze utrudniają wyjazdy ukraińskich turystów do krymskich kurortów, tworząc sztuczne przeszkody podczas przekraczania granicy z półwyspem.

Według jego danych czas oczekiwania w kolejkach na przejściach granicznych już wydłużył się do 22-24 godzin.

„Wielu turystów jedzie z dziećmi i męczy się na upale w tych nieznośnych warunkach. Wiemy, że już miały miejsce konflikty z ukraińskimi funkcjonariuszami — powiedział urzędnik. — Brakuje elementarnych warunków — nie było ich też wcześniej, a obecnie w ogóle starają się uczynić pobyt jak najbardziej męczącym. Przejście graniczne działa skrajnie wolno: o ile rozumiemy, służba celna i straż graniczna zawsze znajdą powód do dokładniejszej kontroli samochodu i zatrzymania kolumny".

Smirnow nazwał sytuację na granicy „blokadą turystyczną".

Według niego kijowskie władze utrudniają wyjazdy Ukraińców na Krym, by nie zobaczyli, „że Krymianom żyje się lepiej niż w okresie ukraińskim".

Wybór krajowych kurortów

Darmowe Wi-Fi
© Fotolia / Georgejmclittle
Rząd od dawna skłania Ukraińców, aby wybierali krajowe kurorty — w obwodzie mikołajowskim, chersońskim i odeskim. W tym roku z powodu zimna i wysokich cen w ukraińskich hotelach wzrósł popyt na wypoczynek w Turcji — o około 10-15% w porównaniu do roku ubiegłego. Ukraińskie hotele w czerwcu przyjęły o 30-40% mniej wczasowiczów niż zazwyczaj i mają nadzieję na wyrównanie strat w lipcu i sierpniu.

Długie kolejki i trudności z przekraczaniem granicy mogą doprowadzić do zmniejszenia napływu turystów na Krym o około 10-15% — zapowiedział w rozmowie z RT szef dużego ukraińskiego biura podróży. 

„Warunki rzeczywiście są niedopuszczalne, zwłaszcza dla podróżnych z dziećmi" — oznajmił.

Prawdopodobnie w ten sposób oficjalny Kijów zamierza zwiększyć „atrakcyjność" ukraińskich kurortów. 

Zobacz również:

Malowniczy Krym!
Ukraińcy kochają Krym!
Tureckie firmy wracają na Krym
Tagi:
granica, turystyka, Krym, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz