16:13 27 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
1141
Subskrybuj nas na

Sumo wychodzi poza ramy sportu - to show, zawierające elementy tradycji, religii i rytuałów samurajów, które wymagają od zapaśników specyficznego zachowania.

Codzienność rikishi (tak w Japonii nazywa się zawodowych zapaśników sumo) bardzo różni sie od zwykłych dni innych sportowców. Z reguły większość zapaśników sumo mieszka i trenuje razem z zawodnikami ze swojego klubu. W sumo obowiązuje ścisła hierarchia — do obiadu zasiadają najpierw doświadczeni wojownicy i dopiero, gdy zakończą posiłek, ich miejsce mogą zająć młodsi koledzy, początkujący rikishi muszą także wypełniać większość codziennych obowiązków.

Zawodnik sumo Kaiho je chanko w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia
© REUTERS / Issei Kato
Zawodnik sumo Kaiho je "chanko" w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia

Dzień zapaśników sumo zaczyna się o piątej rano — od wyczerpujących treningów i sparingów. Szczególną uwagę zwraca się na ćwiczenia siłowe i rozciągające. Trening kończy się około południa i zaczyna się wtedy pora obiadowa.

Trening zawodników sumo z klubu Tomozuna w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia
© REUTERS / Issei Kato
Trening zawodników sumo z klubu Tomozuna w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia

Podstawowym daniem sumitów jest Chanko-Nabe — specyficzna zupa z makaronem i innymi składnikami, bogatymi w białko: kurczakiem, rybą, wołowiną oraz tofu. Zapaśnicy mogą sobie pozwolić na alkohol, w szczególności piwo, ponieważ napoje procentowe są również bardzo kaloryczne, a przeciętna codzienna dieta sumitów liczy od pięciu do ośmiu tysięcy kalorii. W niektórych przypadkach liczba ta może jednak wzrosnąć dwukrotnie, a nawet trzykrotnie. Po obiedzie harmonogram dnia rikishi przewiduje czas na sen. Po popołudniowej drzemce odbywa się jeszcze jeden trening, po którym zawodnicy zasiadają do drugiego posiłku.

Zawodnik sumo Kaiho w masce tlenowej w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia 05.07.2017r.
© REUTERS / Issei Kato
Zawodnik sumo Kaiho w masce tlenowej w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia 05.07.2017r.

Wielu początkującym zapaśnikom sumo jest bardzo ciężko — ledwo wiążą koniec z końcem. Jednak najlepsi zawodnicy zarabiają prawie pół mln dolarów rocznie.
Sumo cieszy się w Japonii ogromną popularnością — zapaśnicy są postrzegani jako kontynuatorzy tradycji samurajów. W kodeksie zachowania zapaśnika kluczowe słowo zajmuje pojęcie „hinkaku" — godność. Każde niegodne zapaśnika sumo zachowanie negatywnie odbije się na jego reputacji i może przeszkodzić mu w zdobyciu tytułu yokozuny — czyli wielkiego mistrza. Natomiast w czasie samego pojedynku rikishi powinien pozostać opanowany niezależnie od wyniku walki. W czasie trwania ważnych zawodów zapaśnicy niektórych klubów mieszkają w świątyniach, a w zawodowym sumo w związku z tradycją religijną kobiety mają zakaz wstępu na arenę, na której rozgrywany jest pojedynek (dohyō).

Zawodnicy sumo z Brazyli i z Mongolii na treningu w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia
© REUTERS / Issei Kato
Zawodnicy sumo z Brazyli i z Mongolii na treningu w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia

I chociaż w ostatnim czasie sumo uprawia coraz więcej cudzoziemców, zawodowe walki odbywają się tylko w Japonii.

W Kraju Wschodzącego Słońca jest to coś więcej, niż sport — zgodnie z legendą, pierwszą walkę zapaśniczą o władzę nad krajem stoczyli ponad 2,5 tys. lat temu shintoistyczni bogowie Takemikazuchi i Takeminakata, w której zwyciężył Takemikazuchi i właśnie od niego wywodzą się japońscy cesarze.

Zawodnik sumo Kainoryu i przedszkolaki w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia
© REUTERS / Issei Kato
Zawodnik sumo Kainoryu i przedszkolaki w świątyni Ganjoji Yakushido w Nagoya, Japonia

Zobacz również:

Przepłynąć Newę na znak przyjaźni narodów
Nie zimno jej?!
Retrospekcja: Letnie Igrzyska Olimpijskie w Moskwie
Tagi:
sumo, Japonia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz