09:58 16 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Wyrzutnia rakiet S-400

    Czy Turcja wymierzy S-400 w Rosję?

    © Sputnik. Evgeny Biyatov
    Świat
    Krótki link
    20444

    Jak na porozumienie Moskwy i Ankary zareagują USA i czy jest ryzyko, że te kompleksy zbrojne w rezultacie zostaną skierowane przeciwko rosyjskim żołnierzom?

    Recep Tayyip Erdogan podczas uroczystości w Stambule, 15.07.2017 r.
    © AP Photo/ Presidency Press Service via AP, Pool
    S-400 pojadą do Turcji. Moskwa i Ankara podpisały porozumienie o dostawie rosyjskich kompleksów, poinformował prezydent Recep Erdogan. W Moskwie oświadczenia tureckiego prezydenta nie skomentowano. 

    Kontrakt z Moskwą Erdogan zarysował jako niezbędny środek: Ankara nie porozumiała się o dostawach systemu rakietowego ze Stanów Zjednoczonych, a na szali była kwestia bezpieczeństwa narodowego. W Waszyngtonie z tego powodu oczywiście panuje zmartwienie, ale turecki prezydent przypomniał, że rosyjskie środki tarczy antyrakietowej są na wyposażeniu Grecji, dokąd trafiły w podobnych okolicznościach: dwa kompleksy S-300 pod koniec lat 90-ych kupił Cypr w odpowiedzi na niechęć państw zachodnich umocnić obronę przeciwrakietową wyspy. Transakcja wywołała dyplomatyczny skandal, niemalże histerię ze strony Turcji. „Faworyty” przeniesiono na Kretę, a po dziesięciu latach wykupiła je Grecja. W ten sposób została pierwszym państwem NATO z rosyjskim uzbrojeniem na straży nieba. 

    Kontrdziałań ze strony Waszyngtonu z tego powodu nie było. A tym razem USA wzywają Turcję do wyjaśnień. Zrozumiałe jest, że pomiędzy tymi państwami panują napięte stosunki: Erdogan nie wybaczył Waszyngtonowi udziału w próbie zamachu stanu, ale transakcja z Rosją stawia Ankarę w zależności od Moskwy – przeciwnika NATO numer jeden. Zatem po co turecki prezydent prowokuje Zachód?

    Aleksander Gusiew, dyrektor Instytutu Planowaia Strategicznego i Prognozowania: „NATO rozpatruje Rosję jako realne zagrożenie numer jeden. Kiedy państwo Paktu Północnoatlantyckiego kupuje nową broń, to jest to dość poważny krok, przede wszystkim polityczny. Nie uważam, aby Turcja zakupując S-400 wchodziła w jakiś rodzaj zależności od Rosji. Raczej chodzi o coś zupełnie innego: Erdogan jeszcze raz podkreśla, że dąży do dialogu z Rosją”. 

    Transakcja z Erdoganem według szacunków eksperta Bloomberg, przyniosła Rosji 2,5 miliarda dolarów. Moskwa dostarczy Ankarze dwa systemy S-400, jeszcze dwa zostaną zmontowane w Turcji. Kontrakt można oceniać jako poważne zwycięstwo Moskwy w zakresie polityki zagranicznej, ale pojawia się problem bezpieczeństwa, szczególnie po wydarzeniach z 2016 roku, kiedy tureckie lotnicze siły zbrojne zestrzeliły nad Syrią rosyjski Su-24. Gdzie gwarancja, że południowy sąsiad nie wykorzysta S-400 przeciwko rosyjskim żołnierzom, na przykład w Syrii, gdzie Moskwa i Ankara mają wyraźne różnice zdań? 

    Wiktor Murachowskij, redaktor naczelny pisma „Arsenał Oteczestwa”: „Takie ryzyko jest zawsze, z każdym państwem. Nawet, jeśli nie zwróci się bezpośrednio przeciwko nam, to niekiedy polityczne władze decydują się o zakończeniu współpracy. Na przykład, swego czasu Finlandia kupowała od Rosji szerokie spektrum uzbrojenia, a potem nastąpił zwrot w inną stronę. To jest trudne do przewidzenia. Nie możemy z pewnością przewidzieć pogody, a niemniej jednak chodzimy po ulicach, pływamy po morzach i latamy w powietrzu”. 

    Samolot Boeing 737-900EA linii lotniczych Ukraine International Airlines (UIA)
    © Sputnik. Наталья Селиверстова
    Na Kremlu transakcji z Erdoganem nie skomentowano, być może dlatego, że Turcja może jeszcze wszystko odwrócić, jak to było cztery lata temu z Chinami. Ankara podpisała porozumienie na zakup chińskich tarcz antyrakietowych na prawie  3,5 miliarda dolarów. W Waszygtonie powiedziano, że producent broni objęty jest sankcjami i w razie dokonania transakcji sankcjami zostać może objęta także Turcja. Erdogan powiedział  wówczas Chinom  „nie”. Reacja USA na kontrakt z Rosją będzie tak samo bolesna. Czy Turcji wystarczy odwagi, aby podpisać umowę? 

    Zobacz również:

    Nieposłuszna Turcja: rosyjskie S-400 kolą w oczy USA
    Dlaczego USA obawiają się dostaw S-400 do Turcji
    Rosja dostarczy S-400 do Turcji
    Tagi:
    S-400 Triumf, NATO, Wiktor Murachowskij, Aleksander Gusiew, Recep Tayyip Erdogan, Turcja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz