07:00 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Dmitrij Rogozin. Zdjęcie archiwalne

    Rumunia tłumaczy incydent powietrzny z Rogozinem

    © Sputnik. Sergey Mamontov
    Świat
    Krótki link
    1420651075

    Władze Rumunii nie pozwoliły na przecięcie przestrzeni powietrznej ich państwa rejsowemu samolotowi pasażerskiemu, którym leciał wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin, z powodu znajdowania się na pokładzie „osoby objętej sankcjami” – informuje RIA Nowosti powołując się na służbę prasową kompanii S7.

    „Regularny rejs S7-157 na trasie Moskwa – Kiszyniow dostał zakaz wejścia w przestrzeń powietrzną Rumunii przez służbę organizacji ruchu powietrznego pod pozorem znajdowania się na pokładzie „osoby objętej sankcjami” – powiedziano w firmie przewoźniczej. 

    Odnotowuje się, że na pokładzie samolotu znajduje się 165 pasażerów, załoga podjęła decyzję o dokonaniu lądowania w Mińsku.

    Obecnie kompania lotnicza czyni wszystko, co możliwe, aby jak najszybciej dostarczyć pasażerów do Kiszyniowa. 

    Wcześniej informowano, że Rumunia nie przepusciła przez swoją przestrzeń powietrzną lecącego z Moskwy do Kiszyniowa samolotu z Rogozinem na pokładzie. 

    Wicepremier nazwał dany krok rumuńskich władz protestem skierowanym przeciwko Rosji i wezwał do oczekiwania odpowiedzi na zakaz przepuszczenia samolotu.

    Zobacz również:

    Incydent w przestrzeni powietrznej Rumunii z udziałem rosyjskiego wicepremiera
    Warszawie najlepiej samodzielnie zakuć się i zgłosić się do psychiatryka
    Za przewóz telefonu i odzieży w samolocie trzeba będzie płacić
    Tagi:
    samolot, S7, Rząd FR, Dmitrij Rogozin, Kiszyniow, Mińsk, Mołdawia, Rumunia, Białoruś, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz