16:37 20 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Alkohol

    Niezwykły związek między alkoholem i cukrzycą

    © Sputnik. Maksim Blinov
    Świat
    Krótki link
    41073150

    Obserwacje zdrowia Duńczyków wykazały, że regularnie spożywanie umiarkowanej ilości wina lub piwa (ale nie mocnych napojów alkoholowych) znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy i związanych z nią zaburzeń metabolicznych, głosi artykuł opublikowany w piśmie „Diabetes”.

    „W przeszłości nasi koledzy odnotowywali, że umiarkowane spożycie alkoholu znacznie obniża prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy u kobiet i mężczyzn. A z drugiej strony, że alkoholizm maksymalnie podwyższa prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy. Różnice w tych wnioskach zmusiły nas do sprawdzenia, jak częstotliwość spożycia alkoholu wpływa na ten związek” – pisze Janne Tolstrup z zespołem z Uniwersytetu Południowej Danii w Kopenhadze. 

    Według statystyki WHO na świecie liczy się 347 milionów chorych na cukrzycę. Przy czym dziewięć na dziesięć przypadków to cukrzyca drugiego typu, pojawiająca się w rezultacie wzrostu odporności na insulinę, a 80 % chorych żyje w państwach z niskim lub średnim poziomem dochodów. Do 2030 roku cukrzyca może stać się siódmą przyczyną śmierci na całym świecie. 

    W ciągu ostatnich lat naukowcy odkryli wiele czynników wpływających na rozwój cukrzycy, w tym i związanych z ekologią, mikroflorą, a nawet tym, jak działają geny i ich białkowe „opakowanie”. 

    Jak opowiada Janne Tolstrup, podczas badania tych prawidłowości, naukowcy zaczęli zauważać, że na prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy wpływa to, czy dana osoba spożywa alkohol. Pierwsze próby doprowadziły do sprzecznych rezultatów, sugerowano nawet, że taki związek istnieje tylko w odniesieniu do niektórych typów napojów alkoholowych, albo wręcz nie istnieje wcale. 

    Janne Tolstrup i jej zespół założyli, że jednocześnie pozytywny i negatywny wpływ alkoholu na prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy może być związany nie z ilością, lub rodzajem alkoholu, ale tym, jak się go pije. 

    Donald Tusk i Jarosław Kaczyński
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie lekarze przeanalizowali dane zgromadzone przez służby medyczne Danii w ramach projektu DANHES, w którym uczestniczyło około 70 tysięcy mieszkańców państwa. W ciągu pięciu lat obserwacji, prawie dwa tysiące z nich nabawiło się cukrzycy, co pozwoliło autorom artykułu zrozumieć, jak naprawdę alkohol wpływa na rozwój cukrzycy. 

    Analiza tych danych odkryła ciekawą zależność. Okazało się, że rozwój cukrzycy wiąże się nie tylko z ilością alkoholu, ale i częstotliwością jego spożycia przez uczestników DANHES. Między innymi, Duńczycy, którzy pili często rzadziej chorowali na cukrzycę. Dla mężczyzn prawdopodobieństwo zachorowania zniżało się o 27 %, dla kobiet – o 32 %. Najmocniejszy związek pojawiał się u ludzi, którzy pili cztery razy w tygodniu, a najsłabiej u ludzi pijących rzadko, ale dużo. 

    Co ciekawe, naukowcy nie mogą udowodnić związku między upojeniem alkoholowym i rozwojem cukrzycy, za to udało im się udowodnić, że wino jest rzeczywiście najbardziej zdrowym spośród napojów alkoholowych. Tolstrup i jej zespół wiążą to z tym, że w winie zawarte są polifenole, dobrze wpływające na poziom cukru we krwi. Nieco gorzej działa piwo – obniża ono prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy u mężczyzn, ale nie u kobiet. 

    Z drugiej strony, częstotliwość spożycia wódki i innych mocnych napojów alkoholowych w żaden sposób nie wpływa na rozwój cukrzycy, ale może wyjaśniać, dlaczego wcześniej naukowcy otrzymywali sprzeczne wyniki. Wszystko to, jak uważają autorzy artykułu, należy uwzględniać przy profilaktyce cukrzycy i walce z nią. 

    Zobacz również:

    Omega-3 lekarstwem na cukrzycę
    Jak obniżyć prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy?
    Białoruś będzie walczyć z alkoholizmem
    Tagi:
    cukrzyca, alkohol, Janne Tolstrup, Dania
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz