01:09 25 Listopad 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa-5°C
Na żywo
    Niszczyciel rakietowy Heifei z oddziału okrętów bojowych chińskiej marynarki wojennej, który przybył do portu w Bałtyjsku, by wziąć udział w rosyjsko-chińskich ćwiczeniach Współdziałanie Morskie 2017

    Jak Zachód zareagował na chińskie okręty na Bałtyku?

    © Sputnik. Igor Zarembo
    Świat
    Krótki link
    41194411

    Obecność chińskich okrętów na paradzie morskiej w Petersburgu i wspólne rosyjsko-chińskie ćwiczenia na Bałtyku dały zachodnim mediom powód do mówienia o rozszerzeniu współpracy wojskowej między Moskwą i Pekinem.

    We Władywostoku paradę obserwowali członkowie załóg, które przybyły tam, by wziąć udział w konkursach międzynarodowych Puchar Morza 2017 i Desant Morski 2017, w tym chińskiej piechoty morskiej. Natomiast chiński niszczyciel „Hefei", fregata „Yuncheng" i jednostka wspomagająca „Lomahu" w niedzielę były obecne na paradzie w Petersburgu. Gazeta New York Times dostrzegła w tym zamiar „podkreślenia partnerstwa strategicznego Chin i Rosji".

    Jak podkreślała wcześniej gazeta w związku ze wspólnymi ćwiczeniami z udziałem okrętów obu państw, Moskwa i Pekin widzą w sobie nawzajem „alternatywę dla zachodniego modelu politycznego". Rozszerzenie współpracy wojskowej daje im możliwość pokazania, że próby Zachodu odizolowania ich od siebie nic nie dadzą — twierdzi autor artykułu. 

    W kontekście rozszerzenia współdziałania morskiego Rosji i Chin dziennikarz The National Interest zadaje pytanie, czy doprowadzi to do zawarcia formalnego sojuszu. Zresztą eksperci uznali taki rozwój wydarzeń za mało prawdopodobny. Na fakt, że Rosja i Chiny nie tworzą bloków wojskowych, we czwartek zwrócił uwagę rosyjski prezydent Władimir Putin. Jednocześnie według niego wspólne rosyjsko-chińskie ćwiczenia wojskowe na Bałtyku są dobrym przykładem tego, jak państwa mogą współpracować w każdym regionie świata. 

    The National Interest podkreslił wzrost poziomu partnerstwa strategicznego między Moskwą i Pekinem. Zdaniem autora artykułu wspólnymi ćwiczeniami wojskowymi na Bałtyku Rosja i Chiny wysyłają pod adresem Zachodu sygnał, iż zamierzają maksymalnie utrudnić USA i ich sojusznikom przeprowadzanie operacji w pobliżu ich wybrzeży. 

    „Rosja i Chiny zbliżają się, by podważyć globalną dominację Waszyngtonu" — podkreśla autor. Według niego część odpowiedzialności za to spoczywa na polityce zagranicznej realizowanej przez Stany Zjednoczone przez ostatnie 25 lat.

    Nie obeszło się bez oświadczeń odnośnie „zagrożenia" związanego z ćwiczeniami. Na przykład brytyjska The Telegraph uznała, że ćwiczenia na Bałtyku są dla Wielkiej Brytanii i jej sojuszników w NATO „ostrzeżeniem" przed zagrożeniem dla europejskiego bezpieczeństwa stwarzanym przez wzmocnienie chińskich sił zbrojnych.

    Zobacz również:

    Reakcja na słowa USA o odpowiedzialności Rosji i Chin za północnokoreańskie zagrożenie
    Tillerson: Rosja i Chiny są odpowiedzialne za sytuację wokół KRLD
    Chiny potrzebują silnej armii
    Tagi:
    okręty, współpraca, ćwiczenia wojskowe, Bałtyk, Chiny, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz