12:35 30 Październik 2020
Świat
Krótki link
23611
Subskrybuj nas na

Dostawy amerykańskich rakiet przeciwpancernych dla Ukrainy nie przełożą się na układ sił w Donbasie, bo ukraińscy żołnierze „połowę sprzedadzą, drugą połowę pogubią" - oświadczył agencji Ria Novosti były kierownik Zarządu Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Obrony Federacji Rosyjskiej, generał Jewgienij Burzyński.

Gazeta Wall Street Journal poinformowała wcześniej, powołując się na amerykańskich urzędników, że Pentagon i Departament Stanu USA opracowały plan dostaw przeciwpancernych pocisków rakietowych i innej broni dla Ukrainy. Biały Dom jak dotąd go nie zatwierdził.

„To raczej symboliczny gest oznaczający wejście amerykańsko-ukraińskiej współpracy na nowy poziom… A co do pytania, czy te dostawy mogą sprowokować kolejną fazę napięcia w regionie, myślę, że raczej nie. To nie na tyle poważna broń. Tym bardziej, że, znając naszych ukraińskich braci, połowę pewnie sprzedadzą, część pogubią, inną jeszcze część też gdzieś zaprzepaszczą" — powiedział Burzyński.

Przeciwko dostawom broni dla Kijowa występuje większość europejskich polityków. Były szef niemieckiej dyplomacji, były przewodniczący OBWE, prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier mówił wcześniej, że dostawy broni dla Ukrainy są bardzo ryzykowną i kontrproduktywną drogą wyjścia z kryzysu. Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO generał Petr Pavel oświadczył, że nie widzi konieczności dostaw broni śmiercionośnej dla Ukrainy, bo to „zwiększy tylko cierpienia ludzi".

Zobacz również:

Kijów szuka dostawcy broni
USA dostarczą broń Ukrainie?
Kijów czeka na śmiercionośny prezent od USA
Tagi:
dostawa, przeciwpancerne pociski kierowane (ppk), Stany Zjednoczone, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz