04:09 17 Styczeń 2018
Warszawa-3°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Kreml

    Kreml skomentował doniesienia o stratach w Syrii

    © Sputnik. Alexey Druzginin/Anton Denisov/Russian Presidential Press Office
    Świat
    Krótki link
    13514

    Rosyjski resort obrony jest jedynym oficjalnym źródłem informacji o stratach poniesionych przez Rosję w Syrii, a możliwa obecność rosyjskich ochotników w arabskiej republice nie ma żadnego związku z państwem - oświadczył rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow.

    „Dane napływają do nas z Ministerstwa Obrony, należy się kierować tymi danymi, tylko one są oficjalne" — powiedział Pieskow dziennikarzom. Rzecznik rosyjskiego prezydenta zareagował tymi słowami na prośbę o komentarz w sprawie materiału agencji Reutera, w którym mowa o rzekomym wzroście strat wśród rosyjskich wojskowych w Syrii.

    Jak pisze agencja, według oficjalnych danych Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej od początku roku w arabskiej republice zginęło dziesięciu rosyjskich wojskowych, choć według jej własnych podliczeń mowa o co najmniej 40 poległych Rosjanach. Według danych agencji Reutera wśród nich miałoby być 21 prywatnych specjalistów wojskowych i 17 wojskowych, statusu pozostałych dwóch Rosjan nie udało się jak dotąd ustalić.

    Na pytanie, czy Kreml nie widzi konieczności ponownego sprawdzenia danych resortu obrony po ukazaniu się takiej publikacji, Pieskow odpowiedział negatywnie: „Nie, nie widzi".

    Rzecznik rosyjskiego prezydenta zaznaczył, że obecność w Syrii Rosjan w charakterze ochotników nie ma związku ani z państwem, ani z ministerstwem obrony.

    „Jeśli w Syrii są jacyś rosyjscy obywatele, którzy zaangażowali się jako ochotnicy itd., to nie są to osoby reprezentujące państwo i z Ministerstwem Obrony nie mają żadnego związku, dlatego o tę akurat informację trzeba pytać u Reutera, skąd czerpie taką wiedzę" — powiedział Pieskow.

    Zobacz również:

    Syria zapewni rosyjskim firmom szczególne warunki
    Turecka agencja odtajniła dane o amerykańskich bazach w Syrii
    Ile zarabia terrorysta?
    Tagi:
    wojna w Syrii, Reuters, Ministerstwo Obrony, Dmitrij Pieskow, Władimir Putin, Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz