08:21 13 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
15393
Subskrybuj nas na

Portal Business Insider wyjaśnił, w jaki sposób Moskwa może odpowiedzieć na sankcje Stanów Zjednoczonych, wykorzystując do tego swoje możliwości nacisku na kraje Unii Europejskiej.

Przygotowanie do uruchomienia zakładu spółki Eterno w obwodzie czelabińskim
© Sputnik . Aleksandr Kondratuk
„Jeśli Rosja podejmie nowe kroki odwetowe przeciwko USA, to najlepiej będzie, jeśli zrobi to przez dostawy energii, zwłaszcza te, które są realizowane w Europie" — piszą autorzy artykułu, podając także szczegółowe dane statystyczne nt. europejskiego importu ropy i gazu.

Ponad 50% energii kraje UE kupują od innych państw. Na te 50 % składa się 90% ropy i 66% gazu ziemnego — więcej, niż w jakimkolwiek innym regionie świata. Jednocześnie kraje europejskie są bardziej uzależnione od dostaw energii, niż inne. Niemcy — z najsilniejszą gospodarką w Unii Europejskiej importują ponad 60%, a Francja z trzecią gospodarką we wspólnocie — około 45%.

Awantura o gaz
© Sputnik . Alexei Danichev
W Europie Wschodniej zależność niektórych państw jest jeszcze większa. Rosja realizuje ponad 70% dostaw ropy i gazu, z których korzystają Węgry, Bułgaria, Łotwa, Słowacja i Finlandia, a także eksportuje 62% gazu ziemnego i 56% ropy, zużywanych przez Czechy oraz 53% gazu ziemnego i 90% ropy, które odbiera Polska" — głosi artykuł.

Rosja celowo wykorzystuje tę zależność do swoich celów — między innymi do wywierania presji gospodarczej na kraje, które mogą stanowić dla niej zagrożenie — piszą autorzy artykułu. Na tym tle kraje Unii Europejskiej w różny sposób budują swoją politykę zagraniczną.

Na przykład Francja, która kupuje większą część ropy i gazu w Afryce i państwach Bliskiego Wschodu może pozwolić sobie na bardziej agresywne podejście wobec Moskwy. Niemcy już nie, ponieważ ponad połowę swojego gazu ziemnego oraz 35% ropy kupują od Rosji.

W związku z tym Berlin musi ostrożnie balansować między swoim «guru» w sferze bezpieczeństwa — czyli USA, a swoim głównym dostawcą energii — Rosją — doszli do wniosku autorzy.

Przypomnijmy — pod koniec lipca Kongres Stanów Zjednoczonych przyjął ustawę ws. nowych sankcji przeciwko Rosji, Iranowi i Korei Północnej. 2 sierpnia podpisał ją prezydent Donald Trump. Dokument przewiduje szereg ograniczeń wobec rosyjskiej gospodarki, a także europejskich firm, które biorą udział w rosyjskich projektach naftowych i gazowych — a zwłaszcza w budowie gazociągu „Nord Stream 2".

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow
© Sputnik . Vitaliy Belousov
Unia Europejska ostro skrytykowała sankcje — np. minister gospodarki Niemiec Brigitte Zypries nazwała ustawę Kongresu „pogwałceniem międzynarodowego prawa". Z kolei Stowarzyszenie Europejskiego Biznesu (AEB) wezwało prezydentów i premierów państw Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Rosji do opracowania takiej linii działania, która pozwalałaby „oddzielić biznes od polityki".    

Zobacz również:

„USA są zainteresowane”. Doradca Trumpa o dostawach broni na Ukrainę
„Gdy rozprawimy się z Trumpem, weźmiemy się za Putina"
Papier toaletowy z tweetami Trumpa kupisz na Amazon
„Amerykański biznes nie ucierpiał z powodu sankcji Waszyngtonu"
Ukraina grozi Białorusi sankcjami
Tagi:
sankcje antyrosyjskie, Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz