16:58 18 Styczeń 2020
Świat
Krótki link
4614
Subskrybuj nas na

W mediach pojawiły się informacje o rozprzestrzenieniu się w tureckich kurortach wirusa, z powodu którego wczasowicze musieli przerwać wypoczynek.

Gorączka sięgająca 40 stopni, wysypka i odwodnienie — są to główne objawy zachorowania na wirusa Koksaki. Do czynników sprzyjających przekazywaniu infekcji zaliczają się woda, warzywa, brudne ręce, zabawki. Wirus jest przekazywany drogą kropelkową. 

Strona turecka zaprzecza faktowi epidemii. Jednak wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko i teraz chorzy są we wszystkich kurortach morskich kraju. Oto co powiedziała w wywiadzie dla radia Business FM mieszkanka Moskwy Anna, która wróciła z Turcji. 

„Kiedy przyjechaliśmy do Turcji, usłyszeliśmy o tym wirusie od naszej znajomej, lecz myśleliśmy, że nas to nie dotknie. Dosłownie kilka dni później u mojej młodszej córki wystąpiła gorączka dochodząca do 39,4. Najwyraźniej od niej zaraził się starszy brat, ma 12 lat. Przeraża fakt, że nasze biuro podróży przed niczym podobnym nas nie ostrzegało. Prawdopodobnie, gdyby obecnie mi powiedzieli, że „moje dzieci mogą zarazić się tym wirusem", a mam na rękach małe dziecko, zrezygnowałabym z tego wyjazdu" — powiedziała Anna.

Tym nie mniej masowej rezygnacji z wyjazdów nie zauważono. Może nasi ludzie nie boją się, albo też boją się, tylko że utraty pieniędzy. Jeśli nie ma ostrzeżenia MSZ, nie da się odzyskać pełnej kwoty zapłaconej za wycieczkę — mówi dyrektor generalny Spaсe Travel Artur Muradian.  

„Przed zaleceniem wydanym przez MSZ i Rospotriebnadzor procedura rezygnacji z wycieczki będzie odbywać się według zasady rekompensaty przez biura podróży faktycznie poniesionych wydatków. Czyli turyści na razie nie mogą liczyć na automatyczne odzyskanie pełnej wartości wycieczki w związku z tym, że boją się tam jechać. Tę kwestię można będzie rozwiązać tylko w drodze sądowej. Jednocześnie należy zdawać sobie sprawę z tego, że nasi obywatele nie należą do bardzo ostrożnych i rzadko kiedy takie komunikaty masowo wpływają na rezygnację z wycieczek".

Szczepionka na wirusa na razie nie została wynaleziona i lekarze mogą jedynie walczyć z objawami. Rospotriebnadzor wyemitował ulotkę dla turystów, którzy zamierzają spędzić urlop w tureckich kurortach. Zaleca się dokładne mycie rąk a także owoców i warzyw, picie wyłącznie wody z butelek lub gotowanej. Poza tym obywatelom doradza się tymczasowe ograniczenie dostępu dzieci do basenów, dopóki sytuacja epidemiologiczna nie wróci do normy.

Także Rospotriebnadzor poinformował o uruchomieniu „gorącej linii" dla turystów, którzy ucierpieli z powodu wirusa Koksaki. Resort prosi o wskazywanie we wniosku terminu pobytu w Turcji, daty pogorszenia samopoczucia, objawów choroby, danych kontaktowych oraz konkretnego miejsca wypoczynku.

Zobacz również:

Zamiast Odessy - wakacje w Turcji
Ukraina rozpoczęła blokadę turystyczną Krymu
Ukraiński turysta o próbach przedostania się na Krym
Tagi:
wypoczynek, wirus, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz