05:12 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Rakieta Tomahawk

    Business Insider: USA rozniosą floty Rosji i Chin „w pył”

    © AP Photo/ Kenneth Moll
    Świat
    Krótki link
    Business Insider
    513667796

    W tej chwili flota USA poważnie ustępuje pod względem zasięgu pociskom przeciwokrętowym swoich głównych rywali - Rosji i Chin. Jednak nowa wersja amerykańskiego pocisku będzie mogła dosłownie roznieść okręty przeciwników USA „w pył”, pisze Business Insider.

    Na pokładach amerykańskich niszczycieli i krążowników znajdują się zaawansowane systemy obrony przeciwrakietowej, a także pociski manewrujące dalekiego zasięgu do niszczenia celów naziemnych, jednak będący w służbie od 1977 roku przeciwokrętowy pocisk Harpoon poważnie ustępuje bardziej nowoczesnym chińskim i rosyjskim odpowiednikom.

    Chińskie pociski antyokrętowe YJ-18 i YJ-12 mają zasięg 380 km, a przy tym w niewielkiej odległości do celu YJ-18 nabiera prędkość naddźwiękową, a YJ-18 wykonuje spiralny manewr uchylenia się od przeciwrakietowych środków wroga. Zaś rosyjska wersja przeciwokrętowa Kalibra razi w odległości do 300 kilometrów i także nabiera prędkość naddźwiękową w niewielkiej odległości od celu.

    Biorąc pod uwagę, że zakres amerykańskich „harpunów” wynosi tylko 120 kilometrów, chińskie i rosyjskie pociski mogą wyrządzić ogromne szkody bojowym grupom lotniskowców USA. Chociaż bombowce pokładowe F/A-18 Hornet są również w stanie wykonać kontruderzenie na wroga, luka w zakresie działania pocisków przeciwokrętowych pozostaje poważnym zagrożeniem dla floty USA, podkreśla gazeta.

    W związku z tym amerykańska marynarka wojenna podpisze kontrakt z firmą Raytheon na opracowanie przeciwokrętowej modyfikacji pocisku Tomahawk.

    Atak pociskami manewrującymi w obiekty terrorystów w Syrii z udziałem samolotów Tu-95MS
    © Zdjęcie: Ministry of defence of the Russian Federation
    „Przy niewielkich nakładach ta modyfikacja potencjalnie może zmienić cały rozkład sił. Taki pocisk będzie mógł uderzyć w cel w odległości 1600 km — powiedział wicesekretarz obrony Bob Wark w 2015 roku. — Będzie mogła ją wykorzystywać prawie całą naszą flota nawodna i podwodna”.

    Przekraczając kilkakrotnie promień rażenia rosyjskiej i chińskiej floty, okręty USA będą mogły bezkarnie uderzać we wroga. Co więcej, nowy pocisk pozwoli amerykańskiej flocie na działanie w rejonach wcześniej niedostępnych ze względu na wysokie prawdopodobieństwo zniszczenia. W pobliżu Rosji będzie to Morze Bałtyckie i Czarne, a w pobliżu Chin — Morze Południowochińskie.

    Niemniej jednak Business Insider ostrzega, że nowy Tomahawk nie zmieni szybko rozkładu sił, ponieważ według kapitana Marka Johnsona z Dowództwa Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych rozwój głowicy samonaprowadzającej zajmie kilka lat, a tyle samo potrwają jeszcze jej testy. Zakłada się, że ten pocisk zdolny do całkowitej zmiany rozkładu sił na morzu wejdzie do służby na początku lat 2020.

    Zobacz również:

    Rosja „zobaczy” pociski manewrujące z odległości tysięcy kilometrów
    Rosja testuje nowe pociski do S-500
    Pociski balistyczne na paradzie w Pjongjangu
    Tagi:
    pocisk, Chiny, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz