10:23 16 Luty 2019
Rakieta Tomahawk

Business Insider: USA rozniosą floty Rosji i Chin „w pył”

© AP Photo / Kenneth Moll
Świat
Krótki link
Business Insider
279135

W tej chwili flota USA poważnie ustępuje pod względem zasięgu pociskom przeciwokrętowym swoich głównych rywali - Rosji i Chin. Jednak nowa wersja amerykańskiego pocisku będzie mogła dosłownie roznieść okręty przeciwników USA „w pył”, pisze Business Insider.

Na pokładach amerykańskich niszczycieli i krążowników znajdują się zaawansowane systemy obrony przeciwrakietowej, a także pociski manewrujące dalekiego zasięgu do niszczenia celów naziemnych, jednak będący w służbie od 1977 roku przeciwokrętowy pocisk Harpoon poważnie ustępuje bardziej nowoczesnym chińskim i rosyjskim odpowiednikom.

Chińskie pociski antyokrętowe YJ-18 i YJ-12 mają zasięg 380 km, a przy tym w niewielkiej odległości do celu YJ-18 nabiera prędkość naddźwiękową, a YJ-18 wykonuje spiralny manewr uchylenia się od przeciwrakietowych środków wroga. Zaś rosyjska wersja przeciwokrętowa Kalibra razi w odległości do 300 kilometrów i także nabiera prędkość naddźwiękową w niewielkiej odległości od celu.

Biorąc pod uwagę, że zakres amerykańskich „harpunów” wynosi tylko 120 kilometrów, chińskie i rosyjskie pociski mogą wyrządzić ogromne szkody bojowym grupom lotniskowców USA. Chociaż bombowce pokładowe F/A-18 Hornet są również w stanie wykonać kontruderzenie na wroga, luka w zakresie działania pocisków przeciwokrętowych pozostaje poważnym zagrożeniem dla floty USA, podkreśla gazeta.

W związku z tym amerykańska marynarka wojenna podpisze kontrakt z firmą Raytheon na opracowanie przeciwokrętowej modyfikacji pocisku Tomahawk.

Atak pociskami manewrującymi w obiekty terrorystów w Syrii z udziałem samolotów Tu-95MS
© Zdjęcie : Ministry of defence of the Russian Federation
„Przy niewielkich nakładach ta modyfikacja potencjalnie może zmienić cały rozkład sił. Taki pocisk będzie mógł uderzyć w cel w odległości 1600 km — powiedział wicesekretarz obrony Bob Wark w 2015 roku. — Będzie mogła ją wykorzystywać prawie całą naszą flota nawodna i podwodna”.

Przekraczając kilkakrotnie promień rażenia rosyjskiej i chińskiej floty, okręty USA będą mogły bezkarnie uderzać we wroga. Co więcej, nowy pocisk pozwoli amerykańskiej flocie na działanie w rejonach wcześniej niedostępnych ze względu na wysokie prawdopodobieństwo zniszczenia. W pobliżu Rosji będzie to Morze Bałtyckie i Czarne, a w pobliżu Chin — Morze Południowochińskie.

Niemniej jednak Business Insider ostrzega, że nowy Tomahawk nie zmieni szybko rozkładu sił, ponieważ według kapitana Marka Johnsona z Dowództwa Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych rozwój głowicy samonaprowadzającej zajmie kilka lat, a tyle samo potrwają jeszcze jej testy. Zakłada się, że ten pocisk zdolny do całkowitej zmiany rozkładu sił na morzu wejdzie do służby na początku lat 2020.

Zobacz również:

Rosja „zobaczy” pociski manewrujące z odległości tysięcy kilometrów
Rosja testuje nowe pociski do S-500
Pociski balistyczne na paradzie w Pjongjangu
Tagi:
pocisk, Chiny, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz