06:34 16 Styczeń 2019
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na konferencji prasowej podczas szczytu „Ukraina - UE” w Kijowie

„Słowa Junckera o Ukrainie to kpina"

© AFP 2018 / Sergei Supinsky
Świat
Krótki link
2314

Deputowany Rady Najwyższej Jewgienij Murajew nazwał słowa szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera o tym, że ​​Ukraina nie ma nic wspólnego ani z UE, ani z NATO, „kpiną z tubylców”.

Jego zdaniem ważne jest nie tyle to, co Juncker powiedział o „naiwnych marzeniach ukraińskiego rządu”, lecz to, że wypowiedź ta padła na spotkaniu z ambasadorami Unii Europejskiej. „Będąc w kręgu swoich «białych ludzi», przewodniczący Komisji Europejskiej pozwolił sobie na otwarcie sarkastyczny ton wobec «swojego przyjaciela Poroszenki»” — napisał deputowany na swojej stronie na Facebooku.

Drugim punktem „kpiny z tubylców”, jak twierdzi Murajew, jest to, że Juncker wiedział, że ukraińskie władze o jego słowach dowiedzą się za pośrednictwem mediów. „Europejski pan nawet brzydzi się powiedzieć to wszystko «przyjaciołom» osobiście” — podsumował Murajew.

Szef Komisji Europejskiej skomentował słowa Petra Poroszenki o przyszłości Ukrainy. „Widziałem, że mój przyjaciel Poroszenko powiedział kilka dni temu, że Ukraina to UE, to NATO. W tej chwili to ani jedno, ani drugie. Każdy powinien o tym wiedzieć” — powiedział Juncker.

Zobacz również:

Klimkin o deklaracji szczytu Ukraina-UE: „To nic niewarty papierek"
Kijów wyjaśnił, dlaczego szczyt Ukraina-UE zakończył się bez oświadczenia końcowego
Co Ukraina może eksportować do UE?
Tagi:
Jean-Claude Juncker, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz