04:13 12 Grudzień 2019
Moskwa

Bogacze Rosji

© Sputnik . Grigoriy Sisoev
Świat
Krótki link
5525
Subskrybuj nas na

„Forbes” opublikował listę najbogatszych rosyjskich rodzin. Na pierwszym miejscu znalazła się rodzina Gucerijewych z majątkiem szacowanym na 9,91 mld dolarów.

— „Forbes” sporządził listę odnoszących największe sukcesy dynastii przedsiębiorców już czwarty rok z rządu. Łączna wartość majątków dziesięciu najbogatszych rodzin w ubiegłym roku wzrosła o 2 mld dolarów – do 27 mld dolarów – pisze dwutygodnik.

W grupie Safmar rodziny Gucerijewych pojawiło się dwóch nowych partnerów: syn założyciela grupy Michaiła Gucerijewa Said (jego majątek dwutygodnik oszacował na 770 mln dolarów) i bratanek Bilan Użachow (40 mln dolarów).

Otrzymali oni po 10% akcji firm, które posiadają udziały Safmar w nowych aktywach grupy M.Video i Eldorado. – Gucerijew podzielił się z synem też swoimi udziałami w aktywach naftowych – pisze „Forbes”.

Drugie miejsce w rankingu utrzymała rodzina Rotenbergów, których majątek został oszacowany na 4,2 mld dolarów. Według „Forbes” ta rodzina zawdzięcza swój majątek kontraktom z Gazpromem oraz innym zamówieniom publicznym.

Trzecie miejsce należy do braci Ananjewych, przewodniczących Rady Dyrektorów Promsvyazbanku. Ich majątek „Forbes” wycenił na 2,7 mld dolarów.

Na czwartym miejscu uplasowali się Ajrat i Redik Szajmijewowie, synowie pierwszego prezydenta Tatarstanu Mintimera Szajmijewa, współwłaściciele TAIF. Należą od nich aktywa o wartości 2,215 mld dolarów.

Podczas sporządzania listy „Forbes” uwzględniał następujące aktywa należące do rodzin: akcje spółek, grunty, nieruchomości oraz majątek osobisty. Trafiły na nią tylko te klany, które zarobiły większą część kapitału, nie zajmując stanowisk w strukturach państwowych.

Zobacz również:

Rosja zniszczyła całą amunicję z luizytem
Jakie niebezpieczeństwa skrywa kuchnia Inków?
Nord Stream-2 w Danii: widać tu rękę Amerykanów
Tagi:
Forbes, Michaił Gucerijew, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz