05:09 09 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
21076
Subskrybuj nas na

Izraelskie lotnictwo zbombardowało okolice syryjskiego miasta Masjaf, które znajduje się pod kontrolą wojsk rządowych.

W ataku zginęło dwóch syryjskich żołnierzy. Ministerstwo Obrony Izraela odmówiło komentarza ws. tego incydentu, jednak w izraelskich mediach pojawiła się informacja, że celem ataku była fabryka, w której produkowano rzekomo broń chemiczną. To pierwszy nalot Izraela na syryjskie terytoria od czasu wejścia w życie porozumienia o strefach deeskalacji.

Siły Powietrzne Izraela zbombardowały przedmieścia syryjskiego miasta Masjaf, które leży na zachodzie prowincji Hama. Dowództwo syryjskiej armii poinformowało, że izraelskie lotnictwo wystrzeliło kilka rakiet w kierunku jednego z obiektów wojskowych Syrii. W rezultacie ataku zginęło dwóch syryjskich wojskowych.

Izraelskie samoloty zaatakowały z terytorium Libanu pozycje syryjskiej armii niedaleko miasta Masjaf w prowincji Hama. Atak przyniósł straty materialne, zginęło także dwóch żołnierzy — głosi komunikat  syryjskiego dowództwa.

Przedstawiciele syryjskiej armii ostrzegli w związku z tym wydarzeniem przed „niebezpiecznymi konsekwencjami agresywnych działań Izraela dla bezpieczeństwa i stabilności na Bliskim Wschodzie".

Ministerstwo Obrony Izraela odmówiło komentarza w tej sprawie podkreślając, że nie rozmawia nt. „kwestii operacyjnych".

Tymczasem izraelskie media powołując się na źródła twierdzą, że lotnictwo zbombardowało fabrykę przy ośrodku badawczym, w której produkowano rzekomo broń, m.in. chemiczną. Poinformowano, że według wstępnych danych była ona dostarczana zarówno syryjskiej armii, jak i ruchowi Hezbollah.

Zdaniem ekspertów Izrael podjął zdecydowanie działania, ponieważ mógł uznać sytuację w mieście Masjaf za zagrożenie dla swoich interesów.

Izrael bezzwłocznie reaguje na wszelkie działania, które jego zdaniem stanowią zagrożenie dla  interesów narodowych i bezpieczeństwa kraju. Ile było już takich ataków… Prawdopodobnie Izraelczycy kierowali się danymi, przekazanymi przez swój wywiad, być może niepotwierdzonymi. I na ich podstawie postanowili działać — powiedział w rozmowie z RT dyrektor Centrum Koniunktury Politycznej Iwan Konowałow.

Nalot na przedmieścia Masajafu to pierwszy atak Izraela po wstąpieniu w życie porozumienia o zawieszeniu broni w strefach deeskalacji. Ostatni raz Izraelczycy zaatakowali pozycje syryjskiej armii 2 lipca, w odpowiedzi na ostrzał Wzgórz Golan.

Według prezydenta Izraela władze jego państwa „ani na minutę nie zapominają, że Iran grozi codziennie zniszczeniem państwu Izrael". Podkreślił także, że rząd Iranu nie ukrywa zamiarów rozmieszczenia tam, skąd pochodzi Państwo Islamskie, swoich sił powietrznych, lądowych i morskich.

Pomimo podobnych wypowiedzi, zdaniem premiera Netanjahu Izrael osiągnął bezprecedensowe zbliżenie ze światem arabskim i prowadzi aktywną współpracę na różnych płaszczyznach  z krajami regionu.

„Tak (dobrych — red.) stosunków między nami nie było w ciągu całej naszej historii, nawet w okresie podpisywania porozumień pokojowych" — powiedział premier Izraela w środę, 6 września.

Zobacz również:

Izrael grozi, że przestanie finansować ONZ
Prezent od Putina wzruszył izraelskiego premiera
Netanjahu określił pozycję Izraela ws. Sobiboru
Izrael przekazuje UE dane o terrorystach
Syryjski dowódca opowiada o wyzwoleniu Akerbatu
„Admirał Essen” zaatakował „Kalibrami” obiekty PI w Syrii (wideo)
Tagi:
ostrzał, Izrael, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz