19:30 23 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Su-27

    Amerykańskie siły powietrzne wystraszyły się w Syrii rosyjskiego Su-27

    © Sputnik. Igor Zarembo
    Świat
    Krótki link
    535314891

    Siły Powietrzne USA obawiały się reakcji rosyjskiego Su-27 w Syrii, gdy w czerwcu zestrzeliwały dron należący do sił prorządowych.

    Powiedział to w wywiadzie dla Aviation Week podpułkownik Jeremy Renken, pilot samolotu F15-E, który zestrzelił drona. Incydent miał miejsce 8 czerwca w okolicach miejscowości At-Tanf na południu Syrii. Według danych koalicji dowodzonej przez USA dron sił prorządowych został zestrzelony po próbie ataku na oddziały syryjskiej opozycji wspierane przez koalicję. Jest to pierwszy znany incydent, gdy siły prorządowe w Syrii podjęły próbę zaatakowania koalicji pod wodzą USA.

    Według słów Renkena wraz z kolegą pilotującym drugiego F15-E, przez około pół godziny obserwował drona irańskiej produkcji Shahed 129, który tego samego dnia zbliżył się do sił koalicji. Piloci zauważyli, że dron jest uzbrojony w rakiety klasy «powietrze-ziemia». Po jakimś czasie samoloty odleciały na tankowanie.

    Wkrótce poinformowano, że siły lądowe koalicji zostały zaatakowane — rakieta spadła niedaleko jednego z samochodów, ale nie wybuchła. Samoloty wróciły do drona, piloci zauważyli brak jednej rakiety. Jednak sztab sił powietrznych nie od razu wydał rozkaz ataku na drona. Najpierw została podjęta próba «stłumienia» aparatu środkami elektronicznymi i na początku to się udało — przez około pół godziny leciał w przeciwną stronę od sił koalicji. Jednak później znów zaczął się do nich zbliżać. 

    Tym nie mniej amerykański pilot nie zdecydował się otworzyć ogień w kierunku drona: tuż obok znajdowały się dwa rosyjskie Su-27, przy czym tak blisko, że widział ich znaki rozpoznawcze. Renken obawiał się, że atak na drona odbiorą jako atak na nich — podkreśla periodyk. 

    «Byliśmy przekonani, że (Su-27) miały rakiety «powietrze-powietrze». Gdyby chciały konfliktu, w pełni mogłyby to zrobić» — powiedział Renken.

    Dodał, że odczekał kilka minut, dopóki dron nie odleciał na południe od rosyjskich samolotów i dopiero potem wystrzelił w jego kierunku rakietę AIM-120C. Podpułkownik stwierdził, że w ogólnym zarysie ten incydent ujawnił konieczność rozszerzenia uprawnień pilotów do podjęcia decyzji w warunkach szybko zmieniającej się sytuacji w Syrii. Kilka dni później samolot koalicji zestrzelił Su-22 syryjskich sił powietrznych, a później kolejnego drona. Jednocześnie decyzje w sprawie użycia siły były podejmowane w ciągu kilku minut. 

    Zobacz również:

    Rosyjski wóz bojowy przetestowany w Syrii
    Dlaczego USA ewakuowały przywódców PI z Syrii?
    Po co USA budują bazy wojskowe na północy Syrii?
    Tagi:
    lotnictwo, Su-27, wojna w Syrii, Siły Powietrzne USA (USAF), USA, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz