12:16 09 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
8346
Subskrybuj nas na

Ministerstwo obrony USA nadal kieruje do Syrii broń o wartości miliardów dolarów, przy czym broń ta pochodzi jeszcze z okresu radzieckiego – pisze "Foreign Policy".

Odpowiedni raport napisały podczas wspólnego śledztwa Centrum Badania Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej i Bałkańska Sieć Śledztw Dziennikarskich. Według ich oceny, Pentagon przeznaczył na wysłanie broni Demokratycznym Siłom Syrii i kurdyjskim Oddziałom Samoobrony Ludowej do 2,2 miliarda dolarów. 

Ten program odbiega od dawno wypracowanych zasad kontroli nad międzynarodowym obrotem bronią i sprzyja działalności nielegalnych handlarzy bronią w Europie Wschodniej, głosi raport. Pentagon, na przykład, zlikwidował w swoich dokumentach zapis, że broń w rezultacie powinna znaleźć się w rękach syryjskiej opozycji, czyli nawet nie wiadomo, kto korzysta z tej broni. 

Wcześniej amerykański resort wojskowy próbował szkolić tzw. umiarkowaną opozycję syryjską. Po tym, jak większość uczestników tych szkoleń albo trafiła do niewoli, albo przeszła do innych ugrupowań, program zakończono. W rezultacie Pentagon postanowił, że lepiej będzie dostarczać sprawdzonym ugrupowaniom tanią broń radzieckiego wzorca. 

Z punktu widzenia prawa, przy podobnych dostawach powinien być zapisany końcowy odbiorca broni. Jednak w amerykańskim Ministerstwie Obrony postanowiono tego nie robić. Rzecznik Pentagonu zapewnia, że resort monitoruje to, jak korzysta się z tej broni. Według niego, głównym celem było przekazanie broni prostej i łatwej w obsłudze, "aby siły partnerów mogły wkrótce zapewnić bezpieczeństwo i utrzymać terytorium odebrane Państwu Islamskiemu". 

Eksperci twierdzą jednak, że odejście od zasad dotyczących odbiorcy broni zagraża całemu systemowi międzynarodowej kontroli handlem bronią. "Stany Zjednoczone podrywają cele i zadania Traktatu ONZ ds. handlu bronią" – cytuje gazeta zdanie eksperta. 

Jak głosi raport, wielu z dostawców broni, głównie z Europy Wschodniej, ale także z Kazachstanu, Gruzji i Ukrainy, związanych jest ze zorganizowaną przestępczością i szarą strefą biznesu. W celu realizacji zamówienia Pentagonu, jedna z fabryk ogłosiła nabór tysiąca nowych pracowników. Ale zamówienia Ministerstwa Obrony są na tyle duże, że dostawcy nie radzą sobie nawet takimi metodami, a resort musi obniżać swoje standardy produkcji. Poza tym, niektórzy dostawcy skarżyli się, że dla podpisania tych kontraktów muszą płacić komisję zagranicznym pośrednikom, pisze "Foreign Policy". 

Zobacz również:

FP publikuje listę błędów, których Trump jeszcze nie popełnił
FP: Trump zbada obchodzenie się z niejawnymi informacjami za prezydentury Obamy
FP: Dlaczego zdobycie Rakki może kosztować USA „utratę” Turcji
Tagi:
broń, Pentagon, Syria, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz