Widgets Magazine
15:46 23 Październik 2019
Muzułmanka w kosowskim Prizrenie

Teraz noszą tu parandżę: jak Bałkany stają się nowym ośrodkiem islamizmu

© AFP 2019 / Armend Nimani
Świat
Krótki link
Autor
5368
Subskrybuj nas na

«Europejska beczka prochu», jak nazywali Bałkany sto lat temu, mogą znów wstrząsnąć Starym Światem.

W region inwestują państwa Zatoki Perskiej, a islamiści budują meczety i werbują miejscowych kaznodziei. Sukcesy radykalnej propagandy sprawiły, że nieuznane Kosowo stało się stabilnym dostawcą terrorystów dla PI w Syrii. Jak opowiadają mieszkańcy, ubogim rodzinom systematycznie były wypłacane pieniądze za słuchanie radykalnych kazań. Ludzie są w takiej potrzebie, że muszą się na to godzić. Niekiedy fundamentaliści gotowi są płacić za samo noszenie brody kreującej wizerunek «ortodoksyjnego muzułmanina». 

Według słów profesora kryminologii na Uniwersytecie w Sarajewie Gorana Kovačevića kluczową rolę w islamizacji Bałkanów odgrywa czynnik saudyjski: «Każdego roku w Bośni fundamentaliści otrzymują od Rijadu dziesiątki milionów euro, te pieniądze przez Austrię trafiają do najuboższych rodzin. Ojciec dostaje 250 euro, jego żona — 200 pod warunkiem, że będzie nosić parandżę».

Często fundamentalistyczne rodziny zakładają przyjezdni, pochodzący z państw arabskich. Zamożni obywatele państw Zatoki w Bośni biorą sobie drugie i trzecie żony, ale u ogniska domowego zasiadają rzadko — jedynie podczas wyjazdów służbowych. Radykałowie już wypierają tradycyjny islam. Przykładem tego jest historia imama Selvedina Beganovicia z bośniackiej wsi Bosanska Bojna. W swoich kazaniach otwarcie i ostro krytykował PI, w wyniku został kilkakrotnie napadnięty i teraz obawia się o swoje życie. 

Serbskie media pisały także o pewnym Bośniaku F. B., który musiał uciekać z dziećmi do Belgradu ze wsi pod bośniackim miastem Tuzla. W nocy wdarli się do niego nieznane osoby i zażądały pieniędzy. «Mieli na sobie maski ochronne, z których wystawały długie brody. Od razu wiedziałem, że są to wahhabici». Poszkodowany próbował zgłosić napad na policję, ale bez skutku. Policjanci powiedzieli, że «nie chcą ryzykować» i doradzili, by opuścił kraj. 

Wzrost islamskiego radykalizmu wśród niewyedukowanych i ubogich mieszkańców Bałkanów nakłada się na prawie swobodny dostęp do broni, co stanowi niebezpieczną tendencję. Według danych europejskich mediów karabin Kałasznikowa w państwach bałkańskich kosztuje około 200 euro. Kosowscy islamiści, część z których wróciła z Syrii i Libii, zostali przyłapani podczas szykowania się do zamachu: w listopadzie 2016 roku na meczu Albania-Izrael, w marcu 2017 roku — na moście Rialto w Wenecji. 

«Saudyci budują meczety, utrzymują imamów, radykalizm religijny kwitnie» — mówi RIA Novosti pracownik naukowy Instytutu Słowianoznawstwa Georgij Engelgardt. «Jednak sytuację nieco łagodzi malejąca liczba urodzeń kosowskich Albańczyków po demograficznym wyparciu Serbów z regionu» — mówi specjalista. 

Z drugiej strony sytuację komplikuje kryzys imigracyjny. «Uchodźcy z Bliskiego Wschodu, którzy zalali Grecję i południowe Bałkany, odgrywają rolę w rozprzestrzenieniu idei nietolerancji i nienawiści wśród miejscowych muzułmanów. Dotyczy to przeważnie młodzieży z Albanii a także Bośni i Kosowa» — mówi Andreas Andrianopoulos, ekspert klubu Wałdaj, minister w kilku greckich rządach. 

Mieszkanka Dajr az-Zaur
© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
Jeden zasadniczy fakt gospodarczy wyjaśnia wzrost radykalnych nastrojów na Bałkanach: poziom bezrobocia młodzieży wynosi 50%. Upadek gospodarczy nakłada się na krach europejskiej iluzji. Przez dwadzieścia lat państwom bałkańskim (Albanii, Macedonii, Bośni i innym) obiecano członkostwo w UE. Oczekiwanie dalekie od rzeczywistości: kryzys bloku spowodowany Brexitem, konflikt między Zachodem i Wschodem UE dają państwom bałkańskim zbyt małą szansę na podniesienie swojego «statusu».

W tym świetle propaganda islamistów osiąga odpowiedni efekt. Poza tym eksperci stwierdzają wzmocnienie na półwyspie pozycji Turcji, która zawarła szereg korzystnych transakcji. 

W rozmowie z korespondentem RIA Novosti bośniacki aktywista społeczny walczący z radykalnym zagrożeniem Dževad Galijašević (jest muzułmaninem) narzeka, że wpływ grup islamistycznych prowadzi do przyspieszonego kształtowania się nieistniejących wcześniej tradycji — na przykład, wielożeństwa. 

«Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że bośniaccy muzułmanie zawsze byli europejskimi muzułmanami, z europejskimi zwyczajami rodzinnymi. A już od prawie 25 lat znajdują się pod wpływem rożnych saudyjskich organizacji niekomercyjnych i stopniowo zmieniają przyzwyczajenia. Poligamia w Bośni i Hercegowinie jest zakazana prawnie, ale w rzeczywistości ma miejsce. Niedawno w państwie został aresztowany kaznodzieja związany z PI. Miał cztery żony i 19 dzieci, taka sytuacja stopniowo przestaje być czymś nadzwyczajnym» — mówi Galijašević.

Zobacz również:

Czy Kosowo otrzyma „palestyński” status w ONZ?
Kosowo znów stało się jabłkiem niezgody
UE chce rozwijać turystykę w Kosowie i Albanii
Tagi:
islamiści, Daesh (Państwo Islamskie), Bałkany, Albania, Kosowo
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz