16:37 16 Czerwiec 2019
Biesłan. Miasto AniołówBiesłan. Miasto Aniołów

Biesłan. Miasto Aniołów

© Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek © Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
1 / 2
Świat
Krótki link
Zofia Bąbczyńska-Jelonek
8630

Na tym cmentarzu, na wszystkich grobach, a jest ich blisko trzysta, jako datę śmierci zapisano 3 września 2004 r. Nekropolia nosi nazwę „Miasta Aniołów" i jest położona na obrzeżach Biesłanu, miasta Osetii Północnej - Alanii.

Pochowano tu dzieci, ich nauczycieli i rodziców, którzy zginęli podczas ataku terrorystycznego na biesłańską szkołę. Z 266 grobów, 186 jest dziecięcych. Na cmentarzu jest jeszcze jedna mogiła — braterska, gdzie pochowano szczątki ciał, których nie udało się zidentyfikować.

Wejścia na cmentarz nie chroni żadna brama, tylko nad łukiem wejścia wytłoczony został napis: „ Miasto Aniołów".

Aniołowie są wszędzie.

Zdobią groby, siedzą na cokołach między grobami, widać je rządkami na niskim ogrodzeniu.

Setki aniołów, które przeplatają się z dziecięcymi zabawkami i pluszakami, i butelkami z wodą mineralną….

Groby z czerwonego, skandynawskiego marmuru ciągną się bez mała po horyzont.

Zadbana zieleń.

I przeraźliwa cisza.

Biesłan. Miasto Aniołów
© Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
Biesłan. Miasto Aniołów
Przechodząc w tej znamiennej ciszy między grobami zastanawiałam się nad sensem wizyty na tym cmentarzu.

Organizatorzy press-tour (rosyjska Fundacja im. Aleksandra Gorczakowa), zaznaczyli tylko w programie, że 12 września, w drodze z Piatigorska w Kraju Stawropolskim do Groznego w Czeczenii, złożymy kwiaty na „memoralnym cmentarzu" ofiar ataku terrorystycznego na Szkole Podstawową nr 1 w Biesłanie.

Być może chcieli, by polscy dziennikarze lepiej zrozumieli to, co się na Kaukazie wydarzyło, gdzie tkwią korzenie obecnych działań władz Rosji wobec Czeczeni, do której jechaliśmy.

Biesłan. Miasto Aniołów
© Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
Biesłan. Miasto Aniołów
Ataku na szkołę dokonali Czeczeni, bojownicy II wojny czeczeńskiej, którzy czuli się na tyle silni, że urządzali wypady, zbrojne napady i zamachy terrorystyczne w sąsiednich republikach kaukaskich i w całej Rosji, m.in. w moskiewskiej Dubrowce i osetyńskim Biesłanie.

Szkoła w Biesłanie, została opanowana 1 września 2004 r. przez grupę uzbrojonych ludzi należących do sił dowódcy polowego Szamila Basajewa. Napastnicy wzięli ok.1,2 tys. zakładników, z czego większość miała mniej niż 18 lat.

Szkoła ta, to typowa rosyjska placówka obowiązkowego nauczania podstawowego, dająca po jej ukończeniu możliwość dalszej nauki w szkołach wyższych lub pomaturalnych.

1 września, tradycyjnie na uroczystość inauguracji roku szkolnego, przyszły całe rodziny, nawet matki z niemowlakami na rękach.

Pierwszego dnia napastnicy czeczeńscy zabili 20 dorosłych zakładników — mężczyzn. Ich ciała później wyrzucili przez okno. Następnie przeprowadzili zakładników do sali gimnastycznej i zaminowali budynek. Zagrozili też, że zabiją 50 zakładników za każdego bojownika uśmierconego przez milicję i 20 za każdego rannego.

W ciągu następnych dwóch dni prowadzono negocjacje z napastnikami. Rozmowy dr Leonida Roszala, negocjatora wskazanego przez terrorystów, nie odniosły skutku.

Napastnicy nie zgodzili się na przyniesienie wody, jedzenia i leków dla zakładników, ani na wyniesienie ze szkoły ciał zabitych.

Wieczorem 2 września, po negocjacjach, prowadzonych przez Rusłana Auszewa, b. prezydenta Inguszetii, napastnicy uwolnili 26 kobiet i niemowląt.

Biesłan. Miasto Aniołów
© Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
Biesłan. Miasto Aniołów
Po południu 3 września, napastnicy zgodzili się na usunięcie ciał z terenu szkoły przez ratowników. Kilka minut po tym, jak ratownicy weszli do szkoły, terroryści otworzyli ogień. Aby uniemożliwić  im ucieczkę, nastąpił szturm wojsk rosyjskich.

W trzydniowych walkach z terrorystami, w sumie zginęły 334 osoby, w tym 156 dzieci, a ok. 700 zostało rannych, z czego 450 osób trafiło do szpitali. Zginęło też 30 napastników.

Po ataku na szkołę w Biesłanie wojna czeczeńska zaczęła wygasać.

Z portretów dzieci pochowanych w „Mieście Aniołów", patrzą na mnie roześmiane twarze, jak Zariny Normatowej-Ilina, która pozostanie na zawsze już "pierwszakiem".

Na grobie trzyletniej Lery Budajewoj leży lalka.

U stóp nagrobka Siergieja Zaporoża bliscy poukładali samochodziki.

W grobie rodzinny Archnowowów, obok matki Indiry, pochowano jej dwóch synów 13-letniego Nikołaja i 6-letniego Achsarabka.

Płyta na grobie Sofii Arsojewoj jest przewiązana mocno spłowiałą już czerwoną wstążką, gdzie napisano złotymi literami: "Absolwent 2007". Dziewczynka miała w tym roku (2007) ukończyć szkołę, nie doczekała balu maturalnego… Dwaj bracia bliźniacy — Sosłan i Asłan Berojewowie, już nie dorosną, tylko ich uśmiechnięte twarze na płycie nagrobne w „Mieście Aniołów" przypominają, jak okrutna śmierć przerwała im życie.

Biesłan. Miasto Aniołów
© Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
Biesłan. Miasto Aniołów
Po prawej stronie alejek z grobami jest symboliczny pomnik, wysokie na 9 metrów „Drzewo Żalu" postawione tam w 2005 r. Jego autorami są rosyjscy rzeźbiarze: Alan Karnajew i Zaurbek Dzanagow.

Pień drzewa tworzą cztery figury kobiece, koronę drzewa — ich ręce, które starają się utrzymać dziesiątki aniołów wpatrzonych w niebo, symbolizujących pochowane na cmentarzu dzieci.

W ciszy kładę pod Drzewem Żalu — rosyjskim zwyczajem — dwie czerwone róże, podobnie jak moje koleżanki i koledzy z dziennikarskiej wyprawy na Kaukaz. Towarzyszą nam zabawki, ułożone starannie u stóp pomnika i dwa rządki butelek z woda mineralną…

Co roku, 1 września przyjeżdżają na ten cmentarz ludzie nie tylko z kaukaskich republik, ale z całej Rosji, uważając „Miasto Aniołów" za święte miejsce.

Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska, Biesłan-Szczecin

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Marek Belka: „My, Polacy, kochamy Rosję i bardzo się boimy imperium"
„Dzień dobry" w Piatigorsku. Dzisiaj
Aleksander Kwaśniewski przybył do Czeczenii
Rosyjskie jabłka i mleko od „szczęśliwych krów” czyli Aleksander Kwaśniewski na Kaukazie
Leszek Miller: Na Kremlu słychać korki od szampana?
Beton czy kwiaty: Moskwa i Grozny wzorem dla Torunia
Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
Aleksander Kwaśniewski: W tym meczecie ja jestem imamem
Marek Belka - specjalnie dla Sputnik Polska
„Warszawy nie widać z kremlowskiego gabinetu Putina"
Tagi:
atak terrorystyczny, terroryzm, terroryści, szkoła, dzieci, Fundacja im. Aleksandra Gorczakowa, Biesłan, Północny Kaukaz, Kaukaz, Piatigorsk, Inguszetia, Czeczenia, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz