19:54 14 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
1180
Subskrybuj nas na

Państwa Bałkańskie w roli „muru”, który ochroni Europę przed napływem migrantów.

“My, cztery państwa stanowiące Zachodnie Bałkany, moglibyśmy stać się wrotami do Unii Europejskiej (…), a także murem, który będzie bronić Unii Europejskiej" – powiedział na konferencji prasowej z liderami Serbii, Bułgarii i Grecji premier Rumunii Mihai Tudose. 

Tylko czy Serbii potrzebna jest taka rola obrońcy? Dushan Prorokovic z Centrum Strategicznych Alternatyw uważa, że Serbia ma bardzo gorzkie doświadczenie bycia "murem", chroniącym Europę przed bliskowschodnim najazdem, przy czym dotyczy to również Grecji i Bułgarii, zatem idea Bukaresztu nie wywołała w tych państwach szczególnego entuzjazmu.  

Premier Rumunii miał przede wszystkim na myśli ochronę przed napływem uchodźców, ale kryzys migracyjny trzeba rozwiązać w inny sposób, niż stwarzać strefę buforową: "W tej chwili kluczowe jest zatrzymanie fali migracyjnej przez Turcję, a po umowie Ankary i Berlina widzimy, że proces się zaczął. W przyszłości należy rozwiązywać problem nie tylko za pomocą umowy z Turcją, ale i poprzez stabilizację Syrii, Libii, Tunezji, a także pomoc dla Egiptu i Algierii" – uważa Prorokovic.  

Zresztą, jeśli premier Rumunii miał na myśli ochronę przed tureckim czy rosyjskim wpływem, to Bałkany raczej sobie z takim zadaniem nie poradzą – uważa nasz rozmówca. 

Turcja była i jest obecna na Bałkanach z powodu ludności muzułmańskiej, a także z powodu tradycyjnych więzów i dziedzictwa historycznego. Jeśli mowa o Rosji, to tam rolę muru odgrywają raczej Ukraina i Polska – powiedział Prorokovic. 

Według niego, Bułgaria, Grecja, Serbia i Rumunia są złączone geografią, religią oraz projektami infrastruktury, dlatego podstawy dla ich integracji są, ale powinna ona mieć inny charakter: 

"Powinniśmy mówić o zbliżeniu polityki zagranicznej, umocnieniu więzi ekonomicznych, wspólnych projektów infrastrukturalnych. Wówczas moglibyśmy stać swego rodzaju nową "Grupą Wyszehradzką". Ale integracja, aby stać się tarczą Unii Europejskiej, może doprowadzić do tego, że staniemy się po prostu instrumentem w rękach Unii Europejskiej i NATO" – podsumował Prorokovic. 

Zobacz również:

UE nie może ugasić pożaru u siebie, a co dopiero na Bałkanach?
„Moskwa jest przeciwna ekspansji NATO na Bałkanach”
Teraz noszą tu parandżę: jak Bałkany stają się nowym ośrodkiem islamizmu
Tagi:
Unia Europejska, Dushan Prorokovic, Mihai Tudose, Bałkany, Rumunia, Serbia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz