08:30 22 Październik 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Sprzęt wojskowy amerykańskiego wojska podczas wyładunku w porcie w Gdańsku

    Rosja: USA rozmieściły całą dywizję przy rosyjskiej granicy

    © AP Photo/ Krzysztof Mystkowski
    Świat
    Krótki link
    1928901683

    W pobliżu rosyjskiej granicy de facto została rozmieszczona cała amerykańska dywizja.

    Mówił o tym rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji generał-major Igor Konaszenkow. 

    Według niego rosyjsko-białoruskim ćwiczeniom Zapad 2017 towarzyszyła bezprecedensowa histeria europejskich mediów w związku z ich "nietransparentnością", "hybrydowymi" operacjami sił zbrojnych, "hordami" wojskowych, którzy już otrzymali rozkaz inwazji oraz tym, że Rosja zostawiła na Białorusi "grupę uderzeniową".

    Ukraiński żołnierz w obwodzie donieckim
    © AP Photo/ Dmitry Lovetsky
    Ministerstwo Obrony podkreśliło, że rusofobią szczególnie "wyróżniły się" władze państw bałtyckich i Polski. Według słów Konaszenkowa szef Ministerstwa Obrony RP Antoni Macierewicz oznajmił, że w celu "ochrony przed zagrożeniami zewnętrznymi" w państwie trzeba rozmieścić kilka amerykańskich dywizji. Podkreślił, że ćwiczenia zakończyły się w ustalonym czasie na oczach kilkudziesięciu attaché wojskowych, obserwatorów i mediów, rosyjscy wojskowi wrócili z Białorusi na miejsca stałej dyslokacji. Jak podkreślił Konaszenkow, histeria w Europie Wschodniej "zamieniła się w ciszę i amnezję".

    "Tymczasem w Polsce i państwach bałtyckich równocześnie z ćwiczeniami Zapad-2017 odbywała się rotacja rozmieszczonej zgodnie z planem operacji Atlantic Resolve 3. brygady pancernej sił zbrojnych USA. Cały sprzęt tej brygady (87 czołgów M1A1 Abrams, ciężkie haubice samobieżne M109 Paladin, 144 bojowe wozy piechoty Bradley i jeszcze około stu pojazdów) miał zostać. Natomiast skład osobowy 3. brygady pancernej mieli zastąpić wojskowi z 2. brygady pancernej sił zbrojnych USA, by nie naruszać podpisanego z Rosją w 1997 roku Aktu Stanowiącego NATO-Rosja" — oznajmił Konaszenkow.

    Dodał, że w świetle histerii wokół planowanej interwencji Rosji bezpośrednio po ćwiczeniach Zapad 2017 do Polski "po cichu" przybyła 2. brygada pancerna USA i została tam (Bolesławiec, Drawsko Pomorskie, Toruń, Skwierzyna i Żagań) rozmieszczona również z całym sprzętem pancernym. 

    Jednocześnie z Polski i republik bałtyckich nigdzie nie znikł sprzęt wojskowy zostawiony przez 3. amerykańską brygadę pancerną — powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony. 

    "Wbrew wszystkim zapewnieniom NATO i USA, że wojska skupiane przy rosyjskiej granicy są nieznaczące, de facto obecnie jest rozmieszczona już nie brygada, lecz zmechanizowana dywizja sił zbrojnych USA" — podkreślił Konaszenkow. Jednocześnie w ciągu dwóch godzin z najbliższej amerykańskiej bazy wojskowej w Europie może tam przybyć wyszkolony skład osobowy.

    Według niego cała histeria wokół "rosyjskiego zagrożenia" stwarzanego przez manewry Zapad 2017 to obłudna zasłona informacyjna dla tej operacji Pentagonu. "A więc kto przygotowuje agresję?" — podsumował.

    Później parlamentarzysta Franc Klincewicz zagroził wystąpieniem z Aktu Stanowiącego Rosja-NATO, jeśli USA w dalszym ciągu będą zwiększać obecność wojskową w Polsce i państwach bałtyckich. Uważa, że tym sposobem można będzie zwrócić uwagę wspólnoty światowej na działania Waszyngtonu.

    Przypomniał, że decyzję w tej sprawie podejmuje prezydent jako dowódca naczelny, MSZ i Ministerstwo Obrony. Senator stwierdził, że jest oczywiste dążenie USA do skłonienia Rosji do wyjścia z aktu. 

    Zobacz również:

    Zapad 2017: A jednak wrócili
    Kadry z ćwiczeń Zapad 2017
    Kreml skomentował słowa prezydent Litwy o ćwiczeniach Zapad 2017
    Zapad 2017: Macierewicz straszy rosyjską bronią jądrową
    Polacy odwiedzili ćwiczenia Zapad 2017
    Tagi:
    Zapad-2017, NATO, Igor Konaszenkow, kraje bałtyckie, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz