14:06 01 Październik 2020
Świat
Krótki link
16037
Subskrybuj nas na

Waszyngton na razie nie rozpatruje zastosowania 5 artykułu Traktatu Północnoatlantyckiego, w którym przewidziano odpowiedź wszystkich uczestników sojuszu na atak na jednego z nich, jeśli Korea Północna zaatakuje – powiedziała ambasadorka USA przy NATO Kay Bailey Hutchison.

Zdjęcie satelitarne północnokoreańskiego poligonu jądrowego Punggye-ri
© AP Photo / Airbus Defense & Space/38 North/Pleiades CNES/Spot Image
W 5 artykule Traktatu Północnoatlantyckiego stwierdzono, że „strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim”.

Pytana o ewentualne wykorzystanie tego artykułu o bezpieczeństwie zbiorowym, Hutchison powiedziała w wywiadzie dla „The Washington Post”: „Sądzę, że należy zrobić wiele kroków zanim dojdziemy do tego punktu”. Jak dodała, „jest to uzależnione od okoliczności”.

Ambasadorka USA przy NATO podkreśliła, że „nie powinniśmy zachowywać się hipotetycznie wobec 5 artykułu, powinniśmy dokładnie wiedzieć, co się dzieje”. Jej zdaniem „jest oczywiste, że Korea Północna, która przeprowadza testy rakietowe, stanowi powszechne zagrożenie”.

Krym
© Sputnik . Sergey Malgavko
Korea Północna, pomimo sprzeciwu ze strony społeczności międzynarodowej, nadal rozwija swój program jądrowy. 3 września Pjongjang pomyślnie przetestował bombę wodorową. Japońscy i południowokoreańscy wojskowi ocenili jej siłę na 160 kiloton, czyli dziesięć razy więcej niż bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki w  1945 roku. Był to szósty północnokoreański test jądrowy. Tydzień wcześniej KRLD wystrzeliła pocisk balistyczny, który przeleciał nad terytorium Japonii.

Zobacz również:

Ifop: „USA mają znacznie większy wpływ na przestrzeń informacyjną niż Rosja"
Puchar Świata FIFA „na wyciągnięcie ręki"
Sąd w w Düsseldorfie wydał ostateczną decyzję ws. gazociągu Opal
Tagi:
NATO, Kay Bailey Hutchison, Korea Północna, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz