01:41 17 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
2210
Subskrybuj nas na

W Kijowie nie ustają protesty. Liczba demonstrantów sięga już kilku tysięcy.

Masowa akcja protestu w Kijowie trwa już trzeci dzień. Jeden z jej organizatorów, były prezydent Gruzji i były gubernator obwodu odeskiego Michaił Saakaszwili domaga się zniesienia immunitetu deputowanych, wprowadzenia zmian do ordynacji wyborczej i utworzenia trybunału antykorupcyjnego. Według Saakaszwilego, jeśli te żądania nie zostaną wykonane, uczestnicy manifestacji będą się doagać dymisji prezydenta Piotra Poroszenki.

Protestujący urządzili pod budynkiem rady obóz z namiotów i oświadczyli, że pozostaną w pobliżu parlamentu, dopóki nie zostaną spełnione ch żądania. We wtorek wieczorem między uczestnikami akcji protestu a policją doszło do kilku starć. W środę w pobliżu Rady miała miejsce kolejna bójka, funkcjonariusze resortów siłowych użyli gazów łzawiących. Policja zatrzymała jedenaście osób. W policji wyjaśniono, że do starcia doszło wskutek postawy uczestników wiecu, którzy nie chcieli zwracać skradzionych poprzedniego dnia funkcjonariuszom tarcz ochronnych.

We czwartek w południe uczestnicy wiecu okrzykami „Hurra!" powitali oświadczenie spikera parlamentu Andrieja Parubija o tym, że Rada skierowała do ekspertyzy do Trybunału Konstytucyjnego projekt ustawy Petra Poroszenki w sprawie zniesienia immunitetu deputowanych od 1 stycznia 2020 roku. Zatwierdzenie takiej ustawy jest jednym z żądań uczestników akcji.

Prezydent Ukrainy zrezygnował ze spotkania z organizatorami wiecu, o co ubiegał się członek „Bloku Petra Poroszenki" Mustafa Najem. Poroszenko tłumaczył, że nie odpowiada mu skład delegacji.

Sytuację w Kijowie w wywiadzie dla radia Sputnik skomentował politolog Siergiej Kozłow, dziekan wydziału polityki i stosunków międzynarodowych Syberyjskiego Instytutu Zarządzania:

 — Odmowa prezydenta Poroszenki przyjęcia delegacji w pierwszej kolejności wiąże się z tą skalą napięć, jaką osiągnęły relacje między administracją prezydencką i oficjalnymi władzami w Kijowie z jednej strony a koalicją, która ukształtowała się wokół Michaiła Saakaszwilego i jego próby zorganizowania nowego majdanu — z drugiej. Dlatego żaden kontakt prezydenta z ludźmi, których on uważa za rzekomych prowokatorów, i kontakty z którymi wywołają żywe poruszenie w społeczeństwie, jest dla niego niemożliwy — uważa Siergiej Kozłow.

Zobacz również:

Ukraińskie siły zbrojne ogłosiły „rychłe" wejście amerykańskich wojsk do Donbasu
Ukraińscy żołnierze powiedzieli o eskalacji w Donbasie
Polsko-ukraińska współpraca gazowa
„Ukraina heroizuje panteon nieudaczników, wznosząc pomniki katów”
Tagi:
protest, Micheil Saakaszwili, Petro Poroszenko, Kijów, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz