Widgets Magazine
18:19 20 Październik 2019
Flaga Izraela

Ukraińcy nie są już mile widziani w Izraelu?

© Sputnik . Vladimir Vyatkin
Świat
Krótki link
Autor
13710
Subskrybuj nas na

W odpowiedzi na pomnik Petlury Izrael zamyka „okno możliwości" dla Ukraińców.

Obywatele Ukrainy przestali być mile widziani w Izraelu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych kraju ma od teraz prawo rozpatrywać wnioski Ukraińców o udzielenie azylu w przyśpieszonym trybie, a co za tym idzie, prawo do ich przyśpieszonego odrzucania z późniejszą deportacją. W tej sytuacji pomnik Symona Petlury w Winnicy, który na domiar złego stanął w dzielnicy żydowskiej, mógł przelać czarę goryczy w stosunkach Izraela i Ukrainy.

Do tej pory zgodnie z prawodawstwem Izraela wnioski o udzielenie azylu były rozpatrywane w ciągu sześciu miesięcy, z czego sprytni kandydaci aktywnie korzystali. Przyjeżdzali do kraju jako turyści, gdyż Ukraińcy nie potrzebują wizy, jeśli jadą do Izraela w celach turystycznych, a potem składali wniosek o udzielenie azylu. Zgodnie z „najskromniejszymi" szacunkami, w Izraelu przebywa obecnie około 20. tys. migrantów z Ukrainy. 15 tys. z nich złożyło już wnioski o azyl. Oczywiście, upragniony status otrzymują  nie wszyscy, ale w ciągu półrocznego oczekiwania można było pracować bez przeszkód. Od teraz to okno możliwości dla obywateli Ukrainy jest już jednak zamknięte.

Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Zagranicznych Izraela doszły do wniosku, że nie ma przeszkód, by Ukraińcy mogli bezpiecznie wrócić do ojczyzny i skrócili termin rozpatrywania wniosku do tygodnia. Ukraińcy mogą od teraz liczyć co najwyżej na niewielkie wydłużenie urlopu. Wyjątek zrobiono tylko dla uchodźców z obwodu ługańskiego i donieckiego, których wnioski są rozpatrywane jak dotychczas. Według oficjalnych danych Tel Awiwu podobny krok był po prostu koniecznością. Liczba Ukraińców i Gruzinów, którzy nielegalnie przebywają w kraju, według szacunków MSW przewyższyła już liczbę uchodźców z Afryki. Jest to więc działanie, mające na celu walkę z nielegalną migracją. Jednak można mieć co do tego pewne wątpliwości, gdyż w oczy od razu rzuca się pewna paralela: pomik Petlury na Ukrainie, a w Izraelu — decyzja o deportacji Ukraińców.

O tym, że Tel Awiwowi, mówiąc łagodnie, nie podoba się heroizacja ukraińskich popleczników nazistów, władze Izraela mówiły już niejednokrotnie. Do tej pory kończyło się tylko na ostrych wypowiedziach i krytyce. Jednak pomnik Symona Petlury, który odsłonięto w Winnicy (o ironio losu!) w dzielnicy żydowskiej, mógł przelać czarę goryczy. Przecież to właśnie on jest odpowiedzialny za masowe pogromy w latach 1918 — 1921, w których wymordowano około 40.000 Żydów. Nawet Szolem Szwarcbard — zabójca Petlury, który nie ukrywał, że działał w akcie zemsty za wymordowanie rodziny i innych Żydów, został uniewinniony przez francuski sąd. Tymczasem na Ukrainie ulicę w dzielnicy żydowskiej nazwano imieniem oprawcy Żydów, stanął tam również jego pomnik. To już nie jest nawet policzek, to splunięcie w twarz. Dlatego nie ma się co dziwić, że obywatele Ukrainy nie są już mile widziani w Izraelu.    

Zobacz również:

Ukraińskie siły zbrojne ogłosiły „rychłe" wejście amerykańskich wojsk do Donbasu
Czy Ukrainę czeka kolejny "Majdan"?
Ukraińskie siły bezpieczeństwa nie będą usuwać protestujących spod budynku Rady
Tagi:
Ukraina, Izrael
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz