Widgets Magazine
13:15 24 Sierpień 2019
Flaga Daesh w Al-Falludży, Irak

Kuźnia terrorystów? Amerykanie zrzucają winę na Rosję

© AP Photo / Stringer
Świat
Krótki link
7493

USA nazwała Rosję największym „eksporterem" terrorystów do PI.

Ekspert od geopolityki Konstantin Sokołow na antenie radia Sputnik wyraził opinię, że autorzy odpowiedniego raportu pomijają najważniejsze pytanie — kto szkoli terrorystów i zaopatruje ich w broń?

Amerykańska firma konsultingowa Soufan Group podliczyła liczbę zagranicznych najemników w szeregach PI. Odpowiedni raport został opublikowany na stronie organizacji.

W dokumencie pod tytułem „Poza granicami kalifatu: zagraniczni terroryści i zagrożenie ich powrotem" twierdzi się, że po stronie terrorystów walczy 3417 Rosjan. Według szacunków firmy to właśnie Rosja jest państwem, z którego przyjeżdża najwięcej najemników. Na drugim miejscu znalazła się Arabia Saudyjska (3224 osób), na trzecim — Jordania (3000 osób), niżej uplasowały się Tunezja (2926 osób) i Francja (1910 osób).

Według szacunków ekspertów do Rosji wróciło 400 osób walczących po stronie PI, do Arabii Saudyjskiej — 760, do Jordanii — 250, Tunezji — 800, Francji — 271. 

Wcześniej przewodniczący Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego Aleksander Bortnikow oznajmił, że terroryści PI chcą zasiać panikę w najróżniejszych punktach świata. Wezwał zagranicznych partnerów do aktywniejszego udziału w tworzeniu międzynarodowego banku danych zwalczania terroryzmu. W lutym tego roku prezydent Rosji Władimir Putin na spotkaniu z oficerami Floty Północnej oznajmił, że po stronie terrorystów w Syrii walczy około 4000 osób z Rosji. 

„Na terytorium Syrii zgromadziło się wielu terrorystów z republik byłego Związku Radzieckiego i samej Rosji — oznajmił prezydent. Według naszych wstępnych danych są liczeni w tysiącach: według danych Sztabu Generalnego Głównego Zarządu Wywiadowczego i naszych innych służb specjalnych, na przykład FSB, to mniej więcej 4000 z Rosji i około 5000 z republik byłego Związku Radzieckiego".

Na antenie radia Sputnik ekspert ds. geopolityki, członek Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych Konstantin Sokołow wyraził opinię, że eksperci z Soufan Group, podając realne liczby najemników, nie mówią o rzeczy najważniejszej — kto ich szkoli i zaopatruje w broń.

„O obecności naszych obywateli w szeregach PI Rosja poinformowała oficjalnie, podano liczbę mniej więcej tego samego rzędu co w amerykańskim raporcie. Dlatego uważam, że jest to w pełni realne. Chodzi jednak o to, że strona amerykańska wszystko przekłada z chorej głowy na zdrową. Dobrze wiemy, że w tworzeniu sił ekstremistycznych na terytorium Rosji bezpośrednio i aktywnie uczestniczyły zachodnie służby specjalne. Te rzeczy były demaskowane bardzo często. Właściwie mówiąc, prezydent Władimir Putin wyjaśnił, co robimy w Syrii: mówił, że terroryści mogą wrócić, dlatego tam z nimi walczymy. Broniąc swoich interesów, uczciwie walczymy z terrorystami, których wyszkoliły i zaopatrzyły w natowską broń USA. Dlatego uważam, że w tym przypadku chcą zrzucić winę na Rosję, jak zwykle wypaczając fakty" — powiedział Konstantin Sokołow. 

Zobacz również:

To koalicja nie pozwala „dobić" PI w Syrii
Szojgu: Rosja ukróciła finansowanie terrorystów PI
Najnowsza broń NATO w magazynach terrorystów z PI
Jakie istnieją dowody na współpracę PI i USA?
Czy zachodnia koalicja pozoruje walkę z PI w Iraku
Tagi:
terroryści, Daesh (Państwo Islamskie), USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz