23:13 20 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
3510
Subskrybuj nas na

Brytyjski dwór królewski jest uważany za jeden z „najdroższych" w Europie. Stanowi on jednak raczej wyjątek, gdyż w większości dużych europejskich monarchii wydatki na dwór są bardzo skromne. Nie to co w małych królestwach. Jest to bardzo ciekawa zależność - zauważył komentator radia Sputnik Oleg Obuchow.

Dobrze jest być królową. Księciem zresztą też. Dziennikarze porównali, który z europejskich monarchów jest najbogatszy. Na pierwszym miejscu znalazła się oczywiście królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II. Co roku na wydatki Jej Wysokości przeznacza się z budżetu kraju 86 mln euro. Chociaż suma ta może wydawać się ogromna, to jeśli podzielimy ją na wszystkich poddanych, wychodzi nie tak dużo — mniej niż półtora euro. Należy podkreślić, że do tej pory brytyjski dwór królewski uważany jest za jeden z „najlepiej opłacnych". Pomimo tego w ostatnich latach w budżecie królewskim dokonywano „cięć", związanych z kryzysami gospodarczymi i nawet królowa musiała „zacisnąć" pasa.

Wojownik z mieczem
© Fotolia / Ruslan Solntsev
Trochę mniejsza jest coroczna kwota, przeznaczana z budżetu dla księcia Monako Alberta II — czyli 63 mln euro — kontynuuje dziennikarz. Na ogólnym tle bardzo skromnie prezentuje się król Hiszpanii Filip VI, który obrał kurs na politykę oszczędności i w rezultacie zarabia 236 tys. euro. Jego żona Letycja otrzymuje z budżetu państwa prawie dwa razy mniej — 130 tys. euro. Można więc powiedzieć, że praktycznie zrównali się z europejskimi politykami. Na przykład nowo wybrany kanclerz Austrii Sebastian Kurz zarabia 306 tys. euro rocznie, podczas gdy wynagrodzenie kanclerz Niemiec Angela Merkel jest mniejsze i wynosi 292 tys. euro. Miejmy nadzieję, że przyczyną tej różnicy w zarobkach nie jest dyskryminacja ze względu na płeć. Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen również zarabia około 300 tys. euro, zresztą podobnie jak wiele innych głów państw.

Co ciekawe monarchowie mogą sami zarabiać na swoje potrzeby, jeśli pieniądze z budżetu państwa ich nie satysfakcjonują. Na przykład Jan Adam II, książę Lichtensteinu, uznawany za bajbogatszego monarchę w Europie, z powodzeniem zarabia pieniądze przy pomocy sektora bankowości prywatnej, który należy do rodziny książęcej Lichtensteinu i oferuje usługi bardzo zamożnym ludziom na całym świecie. Zresztą przedstawiciele prawie wszystkich rodzin królewskich Europy są ich klientami — podsumowuje komentator Sputnika Oleg Obuchow.

Zobacz również:

Samobójstwo Hitlera pod znakiem zapytania (foto)
Izrael wezwał Polskę do rewizji projektu ustawy o restytucji
Rosja wypełniła główne zadania w Syrii
Tagi:
monarchia, arystokracja, Europa, Monako, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz