11:46 17 Listopad 2019
Przejście graniczne w rejonie At-Tanf na granicy Syrii i Iraku. Zdjęcie archiwalne

„USA biorą bezpośredni udział w ludobójstwie syryjskiego narodu"

© AFP 2019 / Louai Beshara
Świat
Krótki link
9620
Subskrybuj nas na

Rażące naruszenie prawa humanitarnego - w taki sposób Rosyjskie Centrum do spraw Pojednania Stron Konfliktu skomentowało działania Stanów Zjednoczonych w rejonie syryjskiego miasta At-Tanf, gdzie nielegalnie rozmieszczono amerykańską bazę wojskową.

Żołnierze amerykańskich sił specjalnych w Syrii
© AFP 2019 / Delil Souleiman
Według świadków amerykańscy doradcy niedawno rozłożyli niedaleko Er Rukban nowy obóz, do którego zjeżdżają się członkowie formacji zbrojnych ze Wschodniego Kalamunu, rejonu Umm Al-Karjatajn i Pustyni Syryjskiej. Spośród nich tworzona jest kolejna „umiarkowana opozycja" — Syryjska Armia Narodowa, której podstawę stanowią Jaysh Aswad al-Sharqiya, Kuvat Shahid Ahmad Abdu i Liwa Shuhada al-Qaryatayn. Rosyjskie centrum twierdzi, że amerykańscy doradcy negocjują z dowódcami polowymi wysokość wynagrodzenia. 

Przewodniczący Towarzystwa Przyjaźni i Współpracy Biznesowej z Państwami Arabskimi, były dyplomata Wiaczesław Matuzow przypomniał, że to właśnie Stany Zjednoczone, wspólnie z niektórymi politykami arabskich monarchii Zatoki Perskiej zapoczątkowały destabilizację sytuacji w Syrii — o czym mówią otwarcie sami arabscy politycy.

Teraz, kiedy Ameryka postanowiła zrzucić całą odpowiedzialność za utworzenie organizacji terrorystycznych na Arabów, takie wystąpienia są bardzo ważnym dowodem na zbrodnie, które popełniała administracja amerykańska za prezydenta Baracka Obamy. Wszystko, co obserwujemy na terytorium Syrii jest produktem amerykańskiej polityki. I to, co robią tam obecnie amerykańscy wojskowi, jest kolejnym dowodem na to, że Stany Zjednoczone biorą bezpośredni udział w ludobójstwie na narodzie syryjskim — uważa Wiaczesław Matuzow.

Zdaniem eksperta nic nie wskazuje na to, aby strategia Waszyngtonu wobec Syrii miała się zmienić — m.in. z powodu sytuacji, w jakiej znalazł się Donald Trump.

Władimir Putin i Donald Trump podczas szczytu G20 w Hamburgu
© REUTERS / Steffen Kugler/Courtesy of Bundesregierung
„Jeśli przyjrzymy się temu, co dzieje się na najwyższym szczeblu władzy w USA, to chce się po prostu śmiać, a czasem nawet robi się przykro… Ameryka jest obecnie państwem, w którym nie ma władzy. Wszystkimi procesami kierują pewne siły spoza amerykańskiej administracji, które są żądne krwi i nie mają żadnych zasad, a ich działalność jest sprzeczna ze wszystkimi normami międzynarodowego prawa. Ameryka jest obecnie w rozterce, Trump jako prezydent praktycznie nie ma możliwości rządzenia, a działania podejmują ludzie pokroju Johna McCaina i neokonserwatyści, którzy od samego początku dążyli do takiej sytuacji na Bliskim Wschodzie" — uważa Wiaczesław Matuzow.

Zobacz również:

Syria: Broń i żywność dżihadystów w rękach armii rządowej (wideo na wyłączność)
Rosja odpowiada na oskarżenia o bojkot prac misji ONZ-OPCW w Syrii
Rosyjskie Tu-22M3 zbombardowały punkty dowódcze PI w Syrii
Syryjska armia odpowiedziała na atak Izraela
Tagi:
baza wojskowa, terroryści, wojna w Syrii, USA, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz