10:10 08 Kwiecień 2020
Świat
Krótki link
6443
Subskrybuj nas na

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2017 roku Rosję odwiedziło 840 tys. Chińczyków - o 24% więcej niż w tym samym okresie w ubiegłym roku.

Poinformowała o tym strona Travel Russian News.

Najwięcej Chińczyków bez wiz przyjechało do Moskwy (296 tys. wizyt), jednak największy wzrost ruchu turystycznego w porównaniu z ubiegłym rokiem — bo o 36% — odnotowano w obwodzie amurskim — wynika z danych towarzystwa Świat bez Granic.  Organizacja wyjaśnia wzrost ruchu turystycznego zainteresowaniem gości z Chin przeszłością socjalistyczną państwa w roku setnej rocznicy rewolucji. Tym nie mniej wielu turystów przyjeżdża, by podziwiać przyrodę: Bajkał, Syberię i rosyjską Arktykę. 

Zazwyczaj do Rosji z Chin przyjeżdżają kobiety w wieku około 50 lat. W porównaniu do 2015 roku turyści znacznie odmłodzili się: wówczas ich średnia wieku wynosiła 58 lat.

„Kluczowymi zadaniami pod względem dalszego rozwoju turystyki z Chin jest rozszerzenie geografii wyjazdów i wachlarza ofert dla chińskich podróżnych, w tym dzięki ekologicznym, wiejskim, gastronomicznym i przemysłowym wycieczkom” — komentuje statystykę szef Federalnej Agencji ds. Turystyki Oleg Safonow.

Wyrzutnia Topol na międzynarodowym forum Armia-2017
© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
Porozumienie w sprawie bezwizowych wyjazdów turystycznych między Rosją i Chinami weszło w życie pod koniec lutego 2000 roku. Grupy składające się z od 5 do 50 osób mogą przebywać na terytorium innego państwa do 15 dni na podstawie wspólnej listy, nie załatwiając indywidualnych wiz turystycznych. Zainteresowanie Rosjan bezwizowymi wyjazdami grupowanymi do Chin jest o wiele mniejsze: w ciągu 9 miesięcy 2017 roku z Moskwy i Petersburga do Chin wyjechało tylko 2940 turystów. 

Zobacz również:

Petersburg odebrał turystycznego Oscara
Mistyczne miejsca i niezwykłe rzeźby w Petersburgu
Korea Północna: Nasze drzwi są otwarte dla turystów
Tagi:
turystyka, Chiny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz