17:40 25 Czerwiec 2019
Rozminowywanie kwartałów mieszkalnych Aleppo

Wybuchowy charakter. Najniebezpieczniejsze rosyjskie miny przeciwczołgowe (foto)

© Sputnik . Ministry of defence of the Russian Federation
Świat
Krótki link
Andrej Stanawow
7222

W arsenale armii krajów świata znajdują się dziesiątki modyfikacji min przeciwpancernych, począwszy od „prymitywnych” drewnianych skrzynek z materiałem wybuchowym, a kończąc na najbardziej skomplikowanych kompleksach kumulacyjnych, które uderzają w sprzęt rdzeniem uderzeniowym.

Sputnik przedstawia wybór najbardziej śmiercionośnych i niezwykłych inżynieryjnych pocisków przeciwpancernych rosyjskiej produkcji.

Postrach gąsienic

Niezawodna jak szwajcarski zegarek, a jednocześnie prosta jak budowa cepa. Opracowana jeszcze w latach 60. przeciwpancerna mina TM-62M stała się przodkiem całej rodziny amunicji i wciąż znajduje się w arsenale rosyjskiej armii. Spłaszczony metalowy pojemnik o okrągłym kształcie z zabójczym wypełnieniem jest podkładany w ziemi ręcznie i jest wysadzany przez naciśnięcie zapalnika. Istnieją dla niej sprytne zapalniki z krotnością — na przykład urządzenie przepuszcza dwa czołgi a pod trzecim wybucha.

Mina nie ma skumulowanego działania, dlatego jest mało efektywna przeciwko dobrze opancerzonym pojazdom. Ale jest w stanie zniszczyć kilka gąsienic i poważne uszkodzić rolki i podwozie. Uważana jest za najpotężniejszą radziecką minę przeciwgąsienicową — 7,5 kilograma trotylu. Do masowej produkcji w czasach wojny przy deficycie metalu opracowano modyfikację TM-62T w obudowie z tkaniny impregnowanej żywicą epoksydową.

Rozminowywanie w Czeczenii
© Sputnik . Said Tsarnaev
Rozminowywanie w Czeczenii

Ze względu na prostą procedurę ustawiania i brak magnetycznego zapalnika reagującego na broń automatyczną i podwozie, T-62M cieszy się szczególną popularnością wśród saperów. Może ustawić ją nawet dziecko — wystarczy tylko wkręcić zapalnik, włożyć minę do otworu, wyjąć zatyczkę zabezpieczającą i ostro nacisnąć przycisk rozrusznika. W celu kamuflażu na wierzchu zwykle przykrywa się ją ziemią lub murawą.

Magnetyczna „anomalia”

Jedną z najnowocześniejszych min przeciwpancernych — kumulacyjno-zapalająca TM-89 — została przyjęta na uzbrojenie przez rosyjską armię w 1993 roku. Metalowa „tabletka” ważąca 11,5 kg o średnicy 320 milimetrów została zaprojektowana do rażenia czołgu od dołu, przez dno. Masa materiałów wybuchowych wynosi około siedmiu kilogramów. Mina jest na tyle potężna, że ​​podczas wybuchu może przebić pancerz o grubości 200 mm. Dla przykładu: pancerz na dnie amerykańskiego czołgu M1A2 „Abrams” w najbardziej osłoniętym miejscu ma grubość zaledwie 80 milimetrów. Dla TM-89 jest to praktycznie „tektura”.

Mina przeciwczołgowa TM-89
Mina przeciwczołgowa TM-89

Oryginalny zapalnik magnetyczny czule reaguje na zakłócenia pola elektromagnetycznego, a przy zbliżeniu się masywnego metalowego obiektu doprowadza „piekielną maszynę” do działania. Ładunek prochowy wyrzuca zapalnik z gruntem na bok, uruchamiany jest pośredni detonator i główny ładunek bojowy. Tworzący się skumulowany strumień przebija dno maszyny i niszczy czołg wraz z załogą.

Rozminowywanie Dajr ez-Zaur
© Sputnik . Mikhail Alaeddin
Rozminowywanie Dajr ez-Zaur

Jeśli zaś sprzęt najedzie na minę gąsienicą i naciśnie zapalnik, to mina wybuchnie jak zwykły ładunek. Oczywiście taki wybuch nie przebije korpusu czołgu, ale z pewnością zniszczy gąsienicę i unieruchomi go.

Uderzenie z boku

Radziecka mina TM-83 w istotny sposób wyróżnia się od reszty „kolegów po fachu” ze względu na nietypową konstrukcję i zasadę działania. Uderza nie w dno, lecz w bok czołgu — tam, gdzie pancerz jest słabszy. Ładunek podkładany jest na trasach zmechanizowanych kolumn wroga, maskując na poboczu. Konstrukcyjnie stanowi on metalowy cylinder o wymiarach 455 x 377 milimetrów, który wygląda jak wojskowy reflektor.

Uszkodzony ukraiński czołg niedaleko miejscowości Novokaterinovka
© AP Photo / Sergei Grits
Uszkodzony ukraiński czołg niedaleko miejscowości Novokaterinovka

Mina TM-83

Mina ustala kontakt z celem za pomocą dwóch czujników — czujnika sejsmicznego, który wykrywa drgania gruntu od ruchu ciężkich pojazdów opancerzonych i czujnika podczerwieni. Drugi składa się z promiennika podczerwieni, odbiornika i lustra, które jest montowane po przeciwnej stronie drogi. Jeśli czujniki sejsmiczny tylko zidentyfikuje cel po masie i „zdejmuje zawleczkę”, to przerwanie niewidocznego promienia przez korpus maszyny zamyka obwód bezpiecznika i powoduje natychmiastową eksplozję. TM-83 można również aktywować pilotem z zasadzki.

Często nawet antykumulacyjne ekrany, w które wyposażone są współczesne czołgi, nie są w stanie powstrzymać potwornej energii uderzeniowej jądra. Stumilimetrowy pancerz w odległości do 50 metrów jest rozrywany jak pergamin. Rażące działanie miny wywołuje huragan ostrych odłamków stali, który nie pozostawia załodze najmniejszej szansy na ocalenie.

Grad min

Na wojnie bywa tak, że wrogie czołgi jadą ciągłą lawiną i nie ma czasu na układanie potężnych i skomplikowanych min. Wtedy zadanie polega już nie tyle na zniszczeniu, co na zatrzymaniu opancerzonego potoku, nie dając mu dostać się na tyły i rozgromić strategiczne obiekty. Właśnie dla takich przypadków opracowano radzieckie przeciwgąsienicowe polietylenowe miny PTM-1.

Chociaż moc tych urządzeń kasetowych jest stosunkowo niewielka, one stawiają nie na jakości, lecz na ilość. „Kasetkami” można szybko odsiać ogromne obszary na drodze wroga i zatrzymać ofensywę. Eksplozje PTM-1 uszkadzają gąsienice czołgów, których naprawa w terenie wymaga czasu. Ponadto unieruchomione czołgi są doskonałym celem dla artylerii i lotnictwa.

BM-27 Huragan
© Sputnik . Vitaliy Ankov
BM-27 Huragan

Zasada działania PTM-1 jest dość prosta. Po mniej więcej minucie od lądowania półtorakilogramowe urządzenie automatycznie przechodzi w tryb bojowy i czeka na swoją kolej. Zapalnik uruchamia się po naciśnięciu miękkiego polietylenowego korpusu i wysadza główny ładunek, wybijając z gąsienicy jedno lub dwa ogniwa. Z reguły to wystarczy, aby zatrzymać czołg. Co ciekawe, taka mina nie zatrzyma kołowego transportera opancerzonego — maszyna straci jedno koło z ośmiu i będzie nadal się poruszać.

Przeciwdziałanie kasetowe

Przeciwczołgowe miny kumulatywno-zapalne PTM-3 mają podobny cel i metody ustawiania, ale „trójka” waży już pięć kilogramów, nie jest zapakowana w polietylenowy, lecz w stalowy korpus i wyposażona jest w bezdotykowy zapalnik. Metalowy pręt z wgniecionymi kumulacyjnymi karbami na ścianach jest postrachem zarówno dla gąsienic, jak i korpusu pojazdu bojowego.

System artylerii rakietowej „Smiercz” jest w stanie za pomocą jednej salwy z 12 pociskami rozsypać 300 takich ładunków na odległość ponad 100 kilometrów. Kiedy czołg znajduje się nad miną uruchamia się czujnik magnetyczny, a zapalnik uruchamia głowicę. Czujnik reaguje nie tylko na sprzęt, ale także na żołnierza z karabinem lub innymi metalowymi przedmiotami.

Uszkodzony czołg
© AFP 2019 / Andrey Borodulin
Uszkodzony czołg
Smercz
© Sputnik . Andrey Alexandrov
Smercz

W pozycji bojowej PTM-3 „dyżuruje” przez 8-24 godziny, po czym ulega samozniszczeniu. Co ciekawe, nie można jej wyciągnąć ani unieszkodliwić. W tym celu oprócz magnetycznego jest również dodatkowy zapalnik, który reaguje na zmianę położenia korpusu miny w przestrzeni. Z grubsza rzecz biorąc, ładunek wybuchnie, jeśli po prostu zostanie poruszony.

Zobacz również:

W Rosji pojawi się unikalny czołg
Samolot szturmowy "Supergracz": latający czołg
Rosja odtajniła superbezpieczny czołg
Izraelski czołg ostrzelał Strefę Gazy
Latający czołg T-90MS
Tagi:
miny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz