Widgets Magazine
22:17 17 Październik 2019
Więzienie

Ukraina: Seryjni mordercy z dożywociem wychodzą na wolność

© Fotolia / BortN66
Świat
Krótki link
9629
Subskrybuj nas na

Po raz pierwszy w historii Ukrainy na wolność wyszedł skazany na dożywocie więzień. Sąd Apelacyjny obwodu winnickiego zwolnił 43-letniego Aleksandra Kawierzina z dalszego odbywania kary.

Powód – utrata wzroku. Eksperci uważają, że to niebezpieczny precedens.

„Ten mężczyzna jest już na wolności, wyszedł w poniedziałek” – powiedział rzecznik wiceministra sprawiedliwości Jurij Maslak, jak poinformowały Viesti. Wyjaśnił, że specjalna komisja lekarska, które podejmuje decyzje dotyczące chorych więźniów, orzekła, że mężczyzna faktycznie stracił wzrok, co nie przeszkadza mu w odbywaniu kary. Do podobnych wniosków doszedł winnicki sąd pierwszej instancji, ale więzień złożył apelację: niby utrata wzorku należy do tych chorób, które pozwalają wnioskować o zmianę wyroku. I sąd wyszedł mu naprzeciw.

Obroń się sam

Aleksander Kawierzin w 2002 roku został skazany na maksymalny wymiar kary za zamordowanie siedmiu osób, w tym trzech funkcjonariuszy milicji. – Był członkiem bandy, która mordowała i grabiła w Kamieńcu Podolskim. Później Kawierzin zaczął kierować grupą. Długo ukrywał się w Mikołajowie, gdzie podczas napadu na walutowego zamordował milicjanta. Następnie ukrywał się w Rosji, Charkowie, gdzie ożenił się prawniczkę, legitymując się fałszywymi dokumentami. Tam został zatrzymany. Właśnie podczas zatrzymania doszło do uszkodzenia oczu, w wyniku czego oślep w areszcie – twierdzą byli milicjanci. „Wizytówką” Kawierzina miało być strzelanie do funkcjonariuszy organów ścigania.

W więzieniu Kawierzin zachwycił wszystkich niezwykłymi zdolnościami – nauczył się na pamięć dziewięciu tomów swoich akt. I wziął się za swoją obronę. Zwrócił się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, przed którym dowiódł, że stracił wzrok w wyniku tortur podczas zatrzymania. W 2012 roku trybunał zobowiązał Ukrainę do wypłacenia mordercy 40 tys. euro odszkodowania za szkody moralne.

Ułaskawienie mordercy milicjantów

Eksperci uważają, że ten przypadek stworzył bardzo niebezpieczny precedens. – Inni skazani na dożywocie więźniowie, po dowiedzeniu się o tej decyzji sądu, też będą mogli wyjść na wolność. Jest to bardzo niebezpieczne – ocenił były naczelnik Państwowej Służby Więziennej Siergiej Starenkij.

Kraków, Polska
© Fotolia / Elena Petrova
Nawiasem mówiąc, niedawno prezydent Petro Poroszenko ułaskawił kolejnego „dożywotniego”, a mianowicie 48-letniego Igora Nazarenkę, który spędził w więzieniu 25 lat.

— Prezydent ułaskawił go na wniosek ombudsmana. Mężczyzna też został skazany na maksymalny wymiar kary za zamordowanie funkcjonariusza milicji. Dla policjantów jest to bardzo zły znak. Dla nich jest to motywacja do tego, aby nie ryzykować sobą, jeśli przestępców i tak wypuszcza się na wolność – wyraził przekonanie Starenkij.

Kolej
© Fotolia / Harald Biebel
Nazarenka za zamordowanie dwóch osób w 1996 roku został skazany na karę śmierci, którą w 2000 roku zamieniono na dożywocie. Jednak już w 2003 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że podczas aresztowania Nazarenki dopuszczono się nieprawidłowości (kilka miesięcy spędził w izolatce i mógł się myć co 10 dni). Ukraina została zobowiązana do wypłacenia mu 2000 euro odszkodowania.

Zobacz również:

Rosja odpowie USA na militaryzację kosmosu
Turcja nabyła rosyjskie systemy rakietowe S-400
Putin: Winny fiaska spotkania z Trumpem zostanie ukarany
Tagi:
więzienie, zabójstwo, Petro Poroszenko, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz